Ziemia zraniona piorunem, część 1

Autor: Andrew Hall

Niebiesko-biały łuk pioruna ogłusza zmysły. Oślepiające promieniowanie, elementarne piękno, niesamowita moc i pierwotne zagrożenie pojawia się w ulotnym powietrzu i znika, zanim umysł się zorientuje. Gapimy się, nieruchomi, bezmyślni i oniemieli.

W momencie tym, kanał powietrza o średnicy ćwiartki [?] nagrzewa się do 50 000 stopni, a kwintyliony elektronów schodzą do ziemi. Powietrze eksploduje, promieniując energią w całym widmie i śląc gromy dźwiękowe po całym niebie.

Pioruny uderzają też w ziemię, tworząc fale uderzeniowe o ciśnieniu przekraczającym 70 000 atmosfer – czyli milion psi. Mogą one wytworzyć warstwę zgniecionego kwarcu i zamienić otaczającą skałę w szkło.

Piorun jest oddziaływaniem nieba z ziemią. Powoduje go pole elektryczne pomiędzy burzą nad naszymi głowami a gruntem pod naszymi nogami. 'Ziemia’ to również określenie techniczne, oznaczające wszechobecny potencjał elektryczny gleby.

Ziemia w kosmosie jest ciałem naładowanym ujemnie i prąd płynie z gruntu w górę do atmosfery. Zwykle jest to niewidoczny dryf jonów i elektronów. Burza odwraca przepływ prądu, powodując, że elektrony kaskadują z powrotem do ziemi.

Ziemia i niebo są częścią obwodu. Burza wynika z pojemności tego obwodu. Atmosfera przechowuje energię w postaci ładunku jonowego i uwalnia ją między innymi w postaci pioruna.

Grunt jest jedną z płytek kondensatora, zbierającą ładunek dodatni. Gdy w chmurach gromadzi się ładunek ujemny, jest on odpychany od gruntu poniżej i przyciąga jony dodatnie.

Wąsami plazmy pną się z gruntu w górę. Gromadzą się one szczególnie na wysokich strukturach, cisnąc się na ostrych krawędziach, otaczając je halo ładunku, które stają się celem dla kaskadujących elektronów.

Gdy powstanie połączenie, łuk dotyka Ziemi, roznosząc ładunki po jej powierzchni w dalszych, poziomych łukach, nawet na odległość 20 m. Jest to strefa śmierci. Gdy się w niej znajdziesz, będziesz częścią obwodu przenoszącego 200 000 A.

Poziomy łuk jest bocznym rozbłyskiem – rozproszeniem wąsów łuku, podążających za przewodnictwem powierzchni, radialnie od punktu uderzenia. Potencjał gruntu, jego rodzaj i kształt, wpływają na charakter bocznego rozbłysku.

Suchy piasek bardzo łatwo przyciąga ładunki. Piorun przyciąga naładowane cząsteczki i przyciągnie piach, zostawiając wyraźne ślady w całej strefie uderzenia. Tam, gdzie prąd popłynie po powierzchni, tam piach z całej strefy uderzenia podąży do jej środka, pozostawiając płytki krater z kupką piasku pośrodku. To jak złapać środek narzuty, unieść ją w górę i upuścić w formie tłumoka.

Poniższe zdjęcia wykonano w pobliżu Kayenta w Arizonie, na pustynnych równinach na południe od Comb Ridge.

Formą przypomina mrowisko, ale to nie mrowiska. Mrówki drążą skałę od spodu i układają przy wylocie. To ma inną budowę. Piasek jest przyciągnięty z otoczenia, tworząc kopczyk pośrodku krateru. Poza tym, nie ma tu mrówek ani otworów mrowiska.

Pociemniały, zlepiony piasek z kamykami na powierzchni. Żadnych mrówek ani otworów.

Piasek w kopcach jest drobny, niemal pylisty. Ale czubek kopca jest pokryty kamykami. Są one piaskiem, wciągniętym do kanału wyładowania, który się połączył i opadł na ziemię, gdy wyładowanie wygasło, usypując kopiec, jak posypka na lodzie.

To jest kopiec mrówek.

Na kopcu i w kraterze nic nie rośnie. Dzieje się tak, jakby gleba została wysterylizowana. Testy PH wykazują silną zasadowość.

To, co tam skromnie rośnie, to niskie, przygruntowe trawy i chwasty naokoło perymetru krateru.

Badany obszar w pobliżu Kayenta w Arizonie.

Pustynia w tym obszarze Północnej Arizony jest pokryta uderzeniami piorunów, które pozostawiły kratery i kopczyki podobne do tych. Jet to część płaskowyżu Kolorado, tuż na południe od Monument Valley. Patrząc z góry, tworzą one tak zwane „czarodziejskie kręgi”.

Następne zdjęcia pokazują całe ich klastry. Kratery różnią się wielkością, od 15 do 30 stóp [4,57 do 9,14 m] lub większych. Wielkość centralnego stożka jest proporcjonalna do wielkości krateru, wahając się od około 8 do 18 cali [20 – 46 cm] wysokości.

Magiczne kręgi są uderzeniami piorunów, które pozostawiły płytkie kratery z centralnymi górkami. Najciemniejsze miejsca są pokryte gruzem skalnym, za wyjątkiem miejsc, gdzie piorun wyciął krater.

Uderzenia gromadzą się zwłaszcza tam, gdzie czarne skały zalegają piasek. Wydaje się, że piorun przebił skorupę, rozrzucił skały i pozostawił kratery gołymi, gdzie nic nie rośnie.

Nie wiadomo, czy piorun jest przyciągany przez skałę, czy też skała powstała na skutek uderzenia, ale skały dostarczają wskazówek. Okazuje się, że pioruny nastąpiły w spójnym wydarzeniu, które podziobało ląd, przebijając i kawałkując skałę. Tak to, przynajmniej, wygląda. Wygląda, jakby miały miejsce dwa zdarzenia. Jedno, które opaliło i stopiło powierzchnię, tworząc pokrywę skalną, oraz kolejne, które pokruszyło tą pokrywę piorunami.

To, co zadziwia, to ich liczba, skoncentrowana w określonych miejscach. Rzadko kiedy się nakładają, są w miarę równomiernie oddalone od siebie, choć jednocześnie losowo. Są ich tam setki tysięcy, jeżeli nie miliony, tuż na południe od Comb Ridge.

Są na całym świecie regiony, gdzie podobne do tych formacje pokrywają powierzchnię setek mil kwadratowych. Są obserwowane w obszarach pustynnych, gdyż jest tam niewiele roślinności, która mogłaby je przykryć. Następne zdjęcie jest z Namibii. Tamtejsze formacje łączą się z włóknami koryt strumieni. Zauważmy jednak, jak układają się one w linie i rozgałęziają jak małe gwiazdy. Są to wzorce wyładowań elektrycznych.

Każda formacja wydaje się być płytką miską lub źródłem, gdzie zbiera się woda. Rozdzielczość nie pozwala rozpoznać mniejszych szczegółów. Te formacje są większe, niż te w Arizonie. Wiele z nich pokrywa szereg akrów.

Podobne formacje pokrywają większość Uzbekistanu, co pokazują poniższe zdjęcia małego kawałka ze wschodu kraju.

Formacje w Uzbekistanie są jeszcze większe i liczniejsze. One również wyglądają jak płytkie miski o wyraźnie zmienionej geologii i wydają się być źródłami wody. Na ostatnim obrazku jest coś, co wygląda na dom lub ranczo z poidłem lub zlewnią w centrum.

To ma sens, że w miejscu uderzenia pioruna można znaleźć wodę. Wody podziemne zwiększają jonizację i zagęszczenie ładunku, a tym samym pole elektryczne, przyciągając pioruny. Stojąca woda na powierzchni nie zachowuje się tak, ponieważ jony nie mają punktu zbornego – rozmieszczają się równomiernie na powierzchni wody. Ale woda podpowierzchniowa jest uwięziona w ziemi, gdzie jony mogą się gromadzić i lokalnie wzmacniać pole elektryczne. Doły, kratery i strumyki, pozostawione przez pioruny, stanowią depresje w warstwie wodonośnej, co jest typowe dla źródeł.

Ale co z większymi formacjami – większymi od dołów i kup piasku? Czy piorun może sformować górę?

Wulkany budują góry poprzez wypychanie stopionych skał na powierzchnię z gorących zbiorników lawy pod skorupą. Jest to konwencjonalny pogląd i nie kłuci się z Elektrycznym Wszechświatem. W końcu można to zobaczyć w chwili obecnej. Na całym świecie widać efekty w postaci stratowulkanów, stożków żużlu, wypływów lawy, pokładów popiołu i laharów.

Co powoduje powstawanie komór magmy i ich erupcji, nie wiadomo. Konsensus naukowy ma wiele spekulatywnych teorii, bazujących na konwencjonalnych poglądach na działanie i dynamikę wnętrza Ziemi. To te teorie stoją w sprzeczności z EU. Teoria EU proponuje, że mechanizmem ogrzewania i erupcji wulkanicznych jest wyładowanie elektryczne pod skorupą ziemską. Ale nasze teorie również są spekulatywne, ponieważ nie ma sposobu, aby zajrzeć pod skorupę Ziemi i się o tym upewnić.

Jednakże jedna z formacji geologicznych, przypisywanych wulkanom, może być podważona przez EU. Są to ostańce, które konsensus uważa za starożytne gardziele wulkanów, w których magma zamarzła i została odsłonięta przez późniejszą erozję, ukazującą stwardniały szczyt.

Archetypem jest Shiprock, wysoki ostaniec w pobliżu Czterech Rogów, gdzie spotykają się Stany Arizona, Utah, Kolorano i Nowy Meksyk. Leży w sercu ziemi Nawahów.

Niektórzy tradycjonaliści Nawahów twierdzą, że Shiprock jest dziełem 'Gwiezdnych Ludzi’. Czy wiedzą coś więcej, niż konsensus naukowy?

Możemy posłużyć się tym ostańcem i terenem naokoło do omówienia, jak takie formacje mogą w istocie być dziełem pioruna z odległej przeszłości, kiedy pioruny były „Piorunami Bogów”. Ale najpierw przyjrzyjmy się pewnym absurdom w teorii ich powstania według konsensusu naukowego.

Shiprock znajduje się w pobliżu obszaru na prawdę aktywnego wulkanicznie. Północna Arizona posiada wulkany wzdłuż Mogollon Rim, , leżącego na południe i zachód od Czterech Rogów. Jest to część kompleksu superwulkanu, takiego, jak Yellowstone.

Jednak samo Shiprock, jak i szereg podobnych formacji, leżą z dala od tych pól wulkanicznych i stoją samotnie na tym pustynnym płaskowyżu. Przypisuje się je do starożytnego kompleksu wulkanicznego, zwanego Polem Wulkanicznym Nawaho, ale nie ma tu wypływów lawy, pokładów popiołu czy jakiejkolwiek innej formacji pochodzenia wulkanicznego.

W rzeczywistości, konsensus naukowy uważa, że te tak zwane gardła wulkaniczne powstały 2500 do 3000 stóp [762 do 914,4 m] pod ziemią i zostały odsłonięte po milionach lat erozji. Innymi słowy, 3000 stóp terenu musiało zostać zupełnie usunięte, pozostawiając tylko ten wystający z pustynnego piaskowca ostaniec.

Shiprock jest wysoką na 1500 stóp [462 m] spękaną skałą, więc 1500 stóp otaczającego płaskowyżu musiało zostać wymyte, nie licząc 3000 stóp pokładów, razem z połaciami lawy, pokładami popiołu i innymi śladami pola wulkanicznego, pozostawiając tylko ostaniec.

Powiedzmy tylko, że trudno jest pojąć, w jaki sposób wiatr i woda mogły wymyć ląd dookoła, zabierając kwintyliony ton innych skał, ale pozostawiając ten jeden, stojący czerep. Nie jest zbudowany z kryptonitu. Nie jest mocniejszy od otaczającego piaskowca. Wystawiony na miliony lat takiego smagania, rozpłynąłby się jak lody podczas arizońskiego lata.

Nie ma też dowodów na to jak, ani gdzie, materiał ten został zabrany. Nie ma pokładów mułu czy pozostałości dawnych koryt rzecznych, nigdzie na zachodniej półkuli. Jak dowolna rzeka czy morze śródlądowe mogło zmyć bez śladu kawał lądu, pozostawiając te 'wulkaniczne korki’ , pozostaje tajemnicą, którą konsensus naukowy umie tłumaczyć jedynie upływem miliardów lat.

Shiprock i jego sąsiedzi są zbudowani z piaskowca oraz podobnego materiału, zwanego minettą. Minetta jest chemicznie identyczna z otaczającym kamieniem, z tą różnicą, że jest silnie potasowa i najwyraźniej zlepiona termicznie. Kompozycja skały nie jest ani twarda, ani silnie skompresowana czy skonsolidowana, dzięki czemu mogłaby wytrzymać powódź wód, potrzebną do wymycia otaczającego lądu. Nie jest też skałą, jaką zwykle dzisiaj wytwarzają wulkany. Bardziej odpowiednia teoria jest taka, że powstały one tak, jak to opisują Nawaho.

W Ziemia zraniona piorunem, część 2 przyjrzymy się bliżej Shiprock i innym formacjom, powstałym od pioruna, oraz ich roli w powstawaniu gór.


Dodatkowe źródła:

Electric Universe Geology: A New Beginning | Space News

The Arc-Blasted Earth | Space News

Extraordinary Evidence of EU Geology | Space News

Electrical Volcanoes | Space News 

Electric Sun, Electric Volcanoes | Space News

Nature’s Electrode | Space News

Przebicia powierzchniowe

Wybuchający Łuk – Część 1

Wybuchający Łuk – Część 2

Wybuchający Łuk – Część 3

Monoklina

Maary Pinacate, Część 1

Maary Pinacate, Część 2

Elektroda Natury

Letni stos termoelektryczny

Tornado – model elektryczny


Andrew Hall jest naturalnym filozofem, inżynierem i pisarzem. Ukończył University of Arizona’s Aerospace and Mechanical Engineering College. Przez 30 lat pracował w branży energetyki przemysłowej. Projektował, udzielał konsultacji, zarządzał i kierował konstrukcją i użytkowaniem niemal 2,5-gigawatowych generatorów i linii przesyłowych, w tym instalacji słonecznych oraz pobierających naturalny gaz. Ze swojego domu w Arizonie eksplorował góry, kaniony, wulkany i pustynie amerykańskiego południowego zachodu, próbując zrozumieć i przepisując na nowo interpretację Ziemi w jej poprawnym, elektrycznym kontekście. Był mówcą na konferencji EU2016 i EU2017. Można się z nim skontaktować pod hallad1257@gmail.com lub https://andrewdhall.wordpress.com/.

Wyjaśnienie: Proponowana teorie są jedynie pomysłami autora, na podstawie obserwacji, doświadczeń skutków efektów udarów i hydrodynamicznych oraz dedukcji. Autor nie rości sobie, że ta metoda jest jedynym sposobem, w jaki tworzone są góry lub inne formy geologiczne.

Pomysły wyrażone w Thunderblogach niekoniecznie wyrażają poglądy T-Bolts Group Inc lub Thunderbolts ProjectTM.


Przetłumaczono z: Lightning Scarred Earth, Part 1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.