Elektryczne niebo

Elektryczne Niebo

Donald E. Scott, doktor, inżynier elektryk.

W astrofizyce i kosmologii zaczyna się właśnie rewolucja, porównywalna z kopernikańską i galileuszową. Jest ona oparta na rosnącej świadomości, że kosmos jest z natury wysoce elektryczny. Staje się jasne, że 99% wszechświata nie jest zbudowane z niewidzialnej materii, lecz raczej z materii w stanie plazmy. Siły elektrodynamiczne w plazmie elektrycznej są znacznie silniejsze, niż grawitacja.

Astrofizycy głównego nurtu są ciągle zaskakiwani nowymi danymi, powracającymi z sond kosmicznych i orbitalnych teleskopów. Jest to wskazówka, że coś jest nie tak. Nowe informacje zawsze odsyłają astrofizyków z powrotem do stołów kreślarskich. W tym kontekście, ciekawym jest, że są oni tak pewni swoich modeli. Modele te wydają się potrzebować poważnego łatania za każdym razem, gdy wysyłana jest nowa sonda.

Astronomowie i astrofizycy nie studiują w szkołach eksperymentów z dynamiką plazmy. Rzadko biorą jakikolwiek kurs z teorii elektrodynamicznych, oraz próbują wyjaśnić każde odkrycie przy pomocy grawitacji, magnetyzmu i dynamiki płynów, gdyż jest to wszystko, co znają. Nic dziwnego, że nie potrafią zrozumieć, że 99% kosmicznych zjawisk jest skutkiem dynamiki plazmy, a nie samej grawitacji.

Gdy poprzez obserwacje zostaną skonfrontowani z wątpliwościami co do ich teorii, astrofizycy przywołują pseudonaukowe niewidzialne byty, jak gwiazdy neutronowe, słabo oddziałujące masywne cząstki, dziwne energie i czarne dziury. Gdy skonfrontuje się ich z twardymi dowodami, jak na przykład fotografie Haltona Arpa, przeczące teorii Wielkiego Wybuchu, ich odpowiedzią jest odmówienie mu dostępu do jakiegokolwiek dużego teleskopu w U.S.

Zamiast tracić czas na bezcelową walkę w przekonywanie naukowców głównego nurtu do porządnego zajęcia się ideami Plazmowego/Elektrycznego Wszechświata, rosnące grono naukowców i inżynierów plazmowych po prostu ich omija. Nowy, elektryczny, oparty na plazmie paradygmat, który nie powoduje, że nowe odkrycia są enigmatyczne i zagadkowe, lecz raczej spodziewane i spójne z elektrycznym punktem widzenia, powoli, lecz stale zastępuje stary, w którym mechanizm elektryczny jest ignorowany.

Ta strona internetowa dedykowana jest wyjaśnieniu podstaw nadchodzącego przełomu w nauce. Kolumna po lewej stronie zawiera odnośniki do opisu zawartości poszczególnych rozdziałów książki Elektryczne Niebo. Strony te są pomyślane o czytaniu ich zgodnie z porządkiem, począwszy od Wprowadzenia. Jeśli tak zrobisz, informacje potrzebne do zrozumienia danej strony znajdują się w poprzednich. Aczkolwiek każdy z poniższych tematów jest omawiany osobno, dla każdego, kto chce po prostu wejść i zobaczyć. Wejdź na stronę, klikając Wprowadzenie po lewej stronie.

Kolumna po prawej stronie zawiera linki do publikacji i komentarzy Dr Scotta i innych. Pośrodku poniżej znajdują się odnośniki do kilku wideo na temat.

(…)

Tłumaczenie w toku

Przetłumaczono z http://electric-cosmos.org/indexOLD.html

8 komentarzy

  1. Negatony płyną po protonach a pozytony płyną po neutronach, ziemia ma wzór atomowy neutron z negatonem i gdy protony ze słońca nazbierają sie w atmosferze ziemi to dochodzi do wyładowań elektrycznych a póżniej te same negatony są odpychane od neutronowego wnętrza ziemi

  2. Albo mam jescze jedną teorie dotyczącą atomowych detonacji, Jeśli atom posiada więcej protonów niż negatonów to ma elektron pozytonowy i jest atomem protonowym, ziemia jest atomem neutronowym czyli wnętrze ma neutronowe a elektrony które je otaczają są negatonowe i gdy atomy protonowe ze słońca nazbierają sie w atmosferze ziemi to elektrony negatonowe płyną po protonach i gdy negatonów jest więcej od pozytonów dochodzi do detonacji atomu protonowego który odrzuca elektrony pozytonowe a te różnicą potencjału płyną po neutronach do wnętrza ziemi gdzie natrafia na cząstke obojętną która odpowiada za powstanie ziemi i stamtąd już sie odpycha od neutronów jako negaton i tak bym przedstawił powstanie wyładowań elektrycznych planetarnych

  3. Mam prośbę. Przetłumacz to na język polski, bo obawiam się, że nie odróżniam tego, co napisałeś/aś, od błądzenia duszy po bezdrożach baru za rogiem… 😉

  4. Mi sie wydaje że ziemia jest atomem zbudowanym z nukleonów, a tak by mi pasowała wędrówka prądu elektrycznego

  5. To znaczy, uważam że proton ma ładunek elektryczny dodatni, neutron ma ładunek ujemny a elektron jest elektrycznie obojętny, i w zależności których nukleonów w jądrze atomowym jest więcej to wtedy elektron przejmuje ładunek

  6. Albo mam jeszcze jedną teorie, załóżmy że ziemia ma jądro neutrono-protonowe i jest tych nukleonów po tyle samo, z neutronowej części elektrony naładowane ujemnie są odpychane od jądra które póżniej są przyciągane przez protonową częsć i odwrotnie, i wychodzi na to że ziemia ma wzór atomowy neutron proton z elektronem obojętnym, mam takie pytanie gdzie są te elektrony obojętne i czy przypadkiem to nie jest świadomość

  7. Mam jescze jeden wymysł: Jeśli ziemia ma neutronowo-protonowe jądro i jest ono równoważne to potencjał elektryczny przejdzie tylko raz i w całym układzie grawitacja elektromagnetyczna zrównoważy się, więc za całą wędrówką potencjału musi stać jakiś świadomy byt moim zdaniem jest nim elektron obojętny i tak jak w neuronach potencjał czynnościowy jest przemiesczany przez odwrócenie polaryzacji za którym stoi elektron obojętny czyli świadomy byt, tak bym wytłumaczył wędrówke elektronów w magnetosferze. Gdy elektronów obojętnych jest za dużo do przemiesczania potencjału wytrącają sie one i tworzą inne świadome byty

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.