Retrospektywnie na Io

Obłoki na wulkanem Pele, na Io. Źródło: NASA/CXC/SAO

6 kwietnia 2006

Aby zobaczyć, co się dzieje na najbliższym księżycu Jowisza, Io, potrzebna jest zmiana w języku i teorii. Mechaniczna, sterylna elektrycznie terminologia tylko ukrywa zrozumienie.

Jako, że fizycy plazmowi patrzą na wszechświat, a astronomowie na plazmę, odpowiednie języki, kultywowane przez dekady, mogą tylko kontynuować dziurę w spojrzeniu. Język plazmowej kosmologii, opisujący formowanie się galaktyk, gwiazd i planet, zawiera wiele terminów znanych bardziej inżynierom elektrykom, niż astronomom – powłoki Langmuira, skurcze-z, wyładowania żarzeniowe, wyładowania łukowe, plazmoidy.

Astronomowie kultywują inny język. Banując z kosmosu naładowaną plazmę, koncentrują się na znacznie prostszych zjawiskach namagnesowanego gazu, nie naładowanego. Ich równania zachowania się plazmy są typowe dla tych opisujących płynąca wodę lub wiejący wiatr, z modyfikacjami pod efekty magnetyczne – matematyka mechaniki klasycznej. Zatem ich leksykon odzwierciedla ich perspektywę, ze słowami, których spodziewalibyśmy się po pogodynce – wiatry i strumienie, fronty uderzeniowe, wiatry i deszcze naładowanych cząstek, rękawy wiatrowe, etc.

To, co naukowcy NASA nazywają niespodziewanym deszczem naładowanych cząstek w pobliżu księżyca Jowisza, Io, jest interesującą i groźną dla pojazdu pogodą. Ale w elektrycznym wszechświecie ma to znacznie większe znaczenie, niż kosmiczny raport pogodowy. Jest to znak aktywności elektrycznej, która niezawodnie dostarcza ciągłego strumienia zaskoczeń dla nieprzywykłych do zachowań elektrycznej plazmy.

Jowisz i jego księżyce tworzą przeskalowany model Układu Słonecznego i tym samym powinien być testem hipotez o jego formowaniu się. Jednak pomimo pieniędzy, czasu i zachodu, jakie pochłonęła misja Galileo, ostatecznie zawiodła ona w dostarczeniu satysfakcjonujących odpowiedzi na temat niezwykłego środowiska gazowego olbrzyma.

Kiedy astrofizyk Thomas Gold z Cornell zaproponował w czasopiśmie Science (listopad 1979), że wulkany na Io są tak na prawdę wyładowaniami plazmowymi, dostał na łamach tego samego czasopisma odpowiedź od Gene’a Shoemaker’a et al. Przerażające jest patrzeć, jak pomimo kaskady danych potwierdzających pogląd Golda, a braku danych potwierdzających bardziej konwencjonalną interpretację, ani Science, ani żadne inne szanowane czasopismo nie rozważyło ponownie problemu. Czy do interpretacji danych z Galileo wybrano złą hipotezę? Nauka funkcjonuje najlepiej, gdy jest wiele idei do sprawdzania, zatem gdy powstają zaskoczenia, będziemy wiedzieć, kto nie jest zaskoczony nowymi odkryciami.

Model Elektrycznego Wszechświata zaleca nam również rozważenie obwodu pomiędzy Jowiszem a Słońcem, oraz Słońcem a całą galaktyką. Io może być wówczas widziany we właściwej perspektywie, jako przypadkowy pośrednik w potężniejszej wymianie elektrycznej pomiędzy Jowiszem a Słońcem. Tylko z tej, bardziej uniwersalnej perspektywy, można stawiać właściwe pytania i spodziewać się spójnych odpowiedzi.

Zobacz również: Io’s „Volcanoes” Blur Scientific Vision

Zobacz również: Io’s „Volcano” Prometheus

Zobacz również: Predicting the Electrical Etching of Io

Zobacz również: Io and the „Greatest Surprise”


Redaktorzy wykonawczy: David Talbott, Wallace Thornhill

Redaktor zarządzający: Amy Acheson

Redaktorzy udziałowi: Mel Acheson, Michael Armstrong, Dwardu Cardona, Ev Cochrane, C.J. Ransom, Don Scott, Rens van der Sluijs, Ian Tresman

Przetłumaczono z Retrospective on Io

Przetłumaczył Łukasz Buczyński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.