Czarny piorun

Wytrysk w częstotliwościach radiowych, wychodzący z galaktyki IC 310. Źródło: ESO.

14 listopada 2014

Ze sztormu czarnej dziury gwałtownie wybuchają promienie gamma.

Niezwykle potężny rozbłysk promieni gamma został niedawno zarejestrowany przez teleskopy MAGIC na Wyspach Kanaryjskich. Najbardziej znaczącą obserwacją był widoczny gwałtowny przepływ promieniowania. Innymi słowy, promienie gamma zaiskrzyły jak piorun. Zgodnie z doniesieniem prasowym, cząsteczki przyspieszyły w w niezwykle wąskim regionie, najprawdopodobniej z silnych pól elektrycznych.

Należy zaznaczyć, że czarne dziury są zjawiskiem implikowanym. Nigdy nie zarejestrował ich żaden instrument. Polega to na założeniu, że materia jest przyspieszana i kompresowana przez pole grawitacyjne czarnej dziury, dopóki nie zostanie całkowicie zniszczona na tak zwanym horyzoncie zdarzeń. Założenie to wpływa na wszelkie idee dotyczące zachowania się Wszechświata w skali galaktycznej, jako że przyjmuje się, iż 98% wszystkich galaktyk zawiera supermasywne czarne dziury (SMBH).

Dżety naładowanych cząstek, wylatujące z IC 310 są traktowane przez astronomów jako wynik energii obrotowej, wytwarzanej przez SMBH w jej centrum. Teorie konwencjonalne mówią, że grawitacja jest dominującą siłą we Wszechświecie, więc każda anomalia jest naginana do obowiązujących reguł teorii. Tak wąski punkt widzenia poskutkował publikacjami naukowymi, których wspólnym refrenem są zagadki i niespodziewane wyniki. Chociaż dane z MAGIC sprowokowały komentarze zdające się sugerować aktywność elektryczną, jako podstawę zjawisk zachodzących w IC 310, konkluzją są efekty kinetyczne, takie, jak moment kątowy zasilający ten dżet radiowy i wybuchy promieni gamma.

Uważa się, że dżety i rozbłyski z galaktyk spowodowane są gwiazdami, które zbyt blisko przechodzą centralnej czarnej dziury, gdzie są rozrywane przez siły pływowe lub energię obrotową. Większość gazów gwiazdy ucieka, ale niewielka część jest przechwytywana potężną grawitacją i formuje obracający się dysk. Bliżej czarnej dziury, ciepło wydzielane przez molekularne zderzenia rozrywa atomy, przez co dysk świeci dalekim ultrafioletem oraz promieniami rentgena. Gdy materia wpada do czarnej dziury, pojawia się rozbłysk gamma.

Orędownicy Elektrycznego Wszechświata proponują, że prąd elektryczny w plazmie generuje pola magnetyczne, które zawężają obszar przepływu ładunku. Jak wskazano w poprzednim Zdjęciu Dnia, ściśnięty kanał nazywany jest skurczem Benneta, lub skurczem-z. Skurczone elektryczne włókna pozostaje spójne na duże odległości, owijając się wokół siebie, przybierają helikalne struktury, mogące przenosić energię przez kosmos. To właśnie te włókna są dżetami widocznymi w galaktykach i gwiazdach.

Nie potrzeba gigantycznych mas, skompresowanych do malutkich rozmiarów, a owe rozbłyski i dżety są łatwo wyjaśnialne przez właściwe modele eksperymentalne. Istnieją inne czynniki, które należy rozważyć, analizując z kosmosu, zanim przejdzie się do super gęstych obiektów oraz innych fantastycznych obiektów, jako przyczyn.

Nie ma dowodów na to, że można ścisnąć materię do niemal nieskończonej gęstości. Skurcze-z we włóknach plazmowych tworzą plazmoidy. Elektryczność odpowiedzialna jest za powstawanie gwiazd i galaktyk. Gdy gęstość prądu robi się zbyt duża, warstwy podwójne obwodu w katastrofalny sposób uwalniają swoją nadmiarową energię i pojawiają się jako rozbłyski gamma, rentgena lub ultrafioletu.

Teleskopy na podczerwień i promienie rentgena potwierdziły istnienie w sercu Drogi Mlecznej plazmoidów ze skupionej plazmy. Ta wysokoenergetyczna formacja jest rzeczywistą siłą w naszym obwodzie galaktycznym. Ponieważ pył blokuje światło widzialne, nie można było zobaczyć rdzenia, dopóki nie wynaleziono teleskopów widzących w podczerwieni i rentgenie, które to promieniowanie penetruje kurz. Promieniowanie z plazmoidu Drogi mlecznej jest typowe dla bardzo wzbudzonych gwiazd, co oznacza niezwykle silne natężenia elektryczne. Silne pole elektryczne plazmoidu działa jak akcelerator cząstek. Elektrony, przyspieszone do wysokich prędkości, wirują wzdłuż pola magnetycznego, emitując promienie o dużej częstotliwości.

W obwodzie galaktycznym, prąd elektryczny płynie dośrodkowo, wzdłuż ramion spiralnych, powodując świecenie gwiazd, i jest koncentrowany i przechowywany w centralnym plazmoidzie. Gdy plazmoid osiągnie krytyczną gęstość, rozładowywuje się, z reguły wzdłuż osi rotacji galaktyki. Proces ten można zreplikować w laboratorium przy pomocy skupiacza plazmowego.

Tak więc, mimo błędnych pomysłów na narodziny z wirującego pola grawitacyjnego, może być tak, że w centrum IC 310 mamy rozbłyski piorunów.


Stephen Smith

Przetłumaczono z https://www.thunderbolts.info/wp/2014/11/14/black-lightning/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.