Siły ciemności

Gromada galaktyk RDCS 1252.9-2927. Kolorem purpurowym oznaczono promieniowanie rentgena. Źródło: X-ray NASA/CXC/ESO/P.Rosati et al. Optical: ESO/VLT/P.Rosati et al.

12 grudnia 2013

Czy wczesny wszechświat był napędzany „anihilacją ciemnej materii”?

Zgodnie z twierdzeniami współczesnych kosmologów, Wszechświat składa się głównie z ciemnej materii. Przeszło 95% całej istniejącej materii jest nie niewidoczna i niewykrywalna nawet dla najczulszych instrumentów. Wielu astrofizyków twierdzi, że najstarsze formacje gwiezdne były (i prawdopodobnie wciąż są) napędzana jest słabo Oddziałującymi Masywnymi Cząstkami (ang. WIMPS), zamiast fuzji termonuklearnej.

Ich przesłanki opierają się na szeregu założeń, w tym na rozmiarze i wielu wszechświata. Obecnie zakłada się, że ma on jakieś 13,7 miliarda lat, ponieważ przesunięcie ku czerwieni gromad galaktyk pokazuje, że znajdują się one w ogromnej odległości od Ziemi. Ponieważ teoria przesunięcia ku czerwieni łączy czas z prędkością i odległością, więc im większe przesunięcie, tym większa odległość i odleglejszy w czasie jest obserwowany obiekt.

Zgodność co do hipotezy na temat wieku i odległości pozwoliła astronomom zaproponować wiele pomysłów opartych na wymienionych założeniach, z której jedną jest, że pierwsze gwiazdy uformowały się niedługo po Wielkim Wybuchu i następującej po nim ekspansji wszechświata. Ponieważ Wielkowybuchowy wszechświat ma 13,5 miliarda lat, pierwszych gwiazd nie ma już z nami. Istnieje jednak wystarczająca pewność teoretyczna, że można stworzyć modele i symulacje komputerowe, które odtworzą tamten okres.

O gromadzie galaktyk, której zdjęcie znajduje się powyżej, mówi się, że reprezentuje czasy przeszło 9 miliardów lat temu, gdyż obliczenia redsziftu umieszczają jej centralne struktury mniej więcej 9 miliardów lat świetlnych od Ziemi. Konwencjonalnie myśli się więc, że jest tak odległa w czasie i przestrzeni, iż można by ją umieścić w czasie, gdy rodziły się pierwsze gwiazdy. Jak utrzymuje większość astrofizyków, składa się z wielu podgromad, w czasie, gdy wszechświat zdominowany był przez „zimną ciemną materię”.

W czasie wczesnej epoki, gwiazdy musiały zawierać dużą koncentrację ciemnej materii, ponieważ teoria głosi, że gęstość ciemnej materii była niegdyś znacznie większa niż obecnie. Idąc tym tokiem myślenia, wyrasta cały nowy model fizyczny, który będzie obowiązywał przyszłych naukowców badających działanie gwiazd i galaktyk.

Dr. Naoki Yoshida Nagoya z University in Japan oraz Dr. Lars Hernquist na Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics w Cambridge, Massachusetts, stworzyli program, który symuluje „co oni wiedzą” o wczesnym wszechświecie przy uwzględnieniu powyższych założeń. Ich symulacja pokazała, że grawitacja spowodowała niewielkie zagęszczenia w materiale, a następnie pozostały materiał, włącznie z ciemną materią, spowodował ich kondensowanie się w „proto-gwiazdy”, powolnie zbierające dodatkową materię, dopóki nie stały się dostatecznie duże, aby ciemna materia zaczęła ze sobą oddziaływać, wydzielając ciepło, które z czasem spowoduje ich zaświecenie się.

Artykuł w Physical Review D przedstawił bardziej ironiczne spojrzenie na to dziwaczne „rozumowanie”. Naukowcy z Institute for Advanced Studies, the Center for Cosmology and Particle Physics oraz Harvard University przedstawili teorię, która włącza rezultaty anihilacji ciemnej materii, nowy nośnik siły, mechanizm dezintegracji ciemnej materii na elektrony i pozytrony, oraz sposób na wytłumaczenie jonizacji występującej w głębokiej przestrzeni.

To jeden z tych konceptów, które wspierają obecne twierdzenia naukowców na temat „ciemnych gwiazd”, które świecą z anihilacji ciemnej materii, podobnie, jak symulacje komputerowe, które mają „potwierdzać” środowisko, w którym te tak zwane ciemne gwiazdy istniały.

Ciemno, ciemno i ciemno – zwolennicy Elektrycznego Wszechświata zastanawiają się, czy kiedykolwiek było trochę światła z ciężko opłacanych instytucji, po których spodziewalibyśmy się wzorca dla badań naukowych.

Jak powtarza fizyk i teoretyk Elektrycznego Wszechświata Wal Thornhill: „Sugeruję, żeby przestać tracić miliardy dolarów próbując wykryć nowych cząstek i sił wynalezionych przez matematyków, uganiających się za sławą oraz Nagrodami Nobla, a wykorzystać jeden procent tych sum na badanie gęstego skupienia plazmy. Nauka służy upraszczaniu. Taka jest droga Elektrycznego Wszechświata. Jest to droga wyjścia z naukowej czarnej dziury.”

Stephen Smith

Link do oryginału: http://www.thunderbolts.info/wp/2013/12/12/the-powers-of-darkness-3/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.