Chang’e 3

Powierzchnia Księżyca widziana z lądownika Yutu. Źródło: CNSA.

5 stycznia 2015

Chińska misja księżycowa osiągnęła sukces. Czy nowe dane potwierdzają teorię Elektrycznego Wszechświata?

2 października 2013, Chińska Narodowa Agencja Kosmiczna wystrzeliła wystrzeliła Chang’e 3, robotyczny lądownik z towarzyszącym mu łazikiem, w misję badawczą na Księżyc. Lądownik nazwano po chińskiej bogini Księżyca, podczas gdy imię łazika, Yutu, nawiązuje do jednego z jej towarzyszy, Jade Rabbit.

Zadaniami Yutu było przeskanowanie okolicy wokół miejsca lądowania, analiza minerałów, podczas próby sporządzenia kontekstu selenologicznego. Członkowie zespołu mają nadzieję dodać do danych o strukturze Księżyca, jako, że jest to pierwszy raz od dekad, gdy na księżycu wylądowało cokolwiek zdolnego do poruszania się.

W lutym 2014, Yutu się zepsuł. Czułe instrumenty na jego wysięgniku nie mogły zostać schowany w celu osłony przed mrozem księżycowej nocy: −180°C. Aczkolwiek sygnał Yutu wciąż dochodzi z Księżyca, nie rusza się on przez lata, a jego system kamery jest nieaktywny.

Kamery na pokładzie Chang’e 3 miały większą rozdzielczość niż cokolwiek wcześniej wystrzelonego [w kosmos], dostarczyły więc danych, które wciąż zajmują naukowców. Pojazd zawiera również detektory promieni gamma, cząstek naładowanych, radar, radiometr mikrofalowy, detektor podczerwieni oraz urządzenia obrazujące HDTV. Nowe obrazy i telemetria pozwolą potwierdzić teorie wczesnego orędownika teorii Elektrycznego Wszechświata, Ralpha Juergensa.

Już w 1974 Ralph Juergens zidentyfikował wiele problemów ze standardową interpretacją księżycowej topografii. W poprzednich artykułach serii Zdjęcie Dnia omawiano jasne promienie krateru Tycho (między innymi), proponując, że nie są to ślady opadu wyrzuconej materii, lecz są oznakami wyładowania plazmowego.

Łuki plazmowe wykroiły krater, ale najpierw wyciągnęły elektrony w połowie drogi wokół Księżyca, aby powstał lider krokowy, kierujący się w przestrzeń. To tłumaczy, dlaczego jasne promienie, wychodzące z krateru Tycho, nie dochodzą do jego centrum: w tej krótkiej chwili uderzenie zwrotne, które powróciło po zjonizowanej ścieżce, uformowało krater.

Kolejny zbiór struktur, zidentyfikowanych przez Juergensa jako zjawiska elektryczne, to kręte strumyki przemierzające księżycowy krajobraz. Ponieważ Księżyc wykazuje bardzo niewielką aktywność geologiczną, Juergens myślał, że strumienie te mogły powstać w katastrofalnych wydarzeniach, które pozostawiły po sobie ślady. Księżyc nie ma atmosfery, więc jego powierzchnia przypomina wypompowane i wysuszone mrozem środowisko, doskonale prezentujące ślady z przeszłości, jak skostniałe wdruki.

Juergens wiedział, że potoki te, w szczególności, mogły nie powstać przez zapadnięcie się tub lawowych, czy płynów płynących po powierzchni. Gdy zapada się tuba lawowa, zawala się jej dach i pozostają szczątki na podłożu. Takich resztek brak w potokach.

Płynąca ciecz eroduje ściany kanionów, płynie w konkretnym kierunku, tworząc u wylotu deltę z mułu i piasku. Księżycowe potoki nie mają kanałów wylotowych ani delt. Dodając do tego fakt, że potoki te płyną pod górę i w dół, niezależnie od kąta nachylenia, Juergens wywnioskował, że są to ścieżki wyładowań elektrycznych:

Musi powstać dostatecznie silne pole elektryczne między anodą a katodą, aby pociągnąć siłą elektrony z katody… wydzieranie elektronów z nieprzewodzącego materiału księżycowego, w ilości wystarczającej do spowodowania wyładowania wyładowania międzyplanetarnego… W rozbłysku, maleńki punkt załamania staje się staje się ścieżką, propagującą się na zewnątrz, od punktu startowego, obracając się, podczas gdy intensywne pole elektryczne na jego czubku sonduje skały w poszukiwaniu słabszych miejsc.

W miarę, jak z teleskopów na całym świecie oraz misji kosmicznych, jak Chang’e 3, dociera więcej informacji, takie same struktury, jak na Księżycu, zauważa się na księżycach innych planet, jak również na innych skalistych planetach. Od czasów Juergensa mamy próbniki Wenus, łaziki na Marsie, orbitery Merkurego, orbiter Saturna, misję orbitalną w drodze do Jowisza, przelot obok Plutona i wiele innych podróży eksploracji kosmosu. Dostarczają one hipotezy Elektrycznego Wszechświata, zawstydzając bogatych i zmuszając konwencjonalnych teoretyków do wynajdowania nowych poprawek standardowej teorii ewolucji Układu Słonecznego.


Stephen Smith

Przetłumaczono z https://www.thunderbolts.info/wp/2015/01/05/change-3/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.