Pola siły

Pole siły Coulomba pomiędzy dwiema bilami powoduje ich odpowiednio spowalnianie i przyspieszanie. Przyrost masy, jako energia kinetyczna, transferowany jest z lewej bili do pola siły. Wówczas pole siły przekazuje go do drugiej bili, której masa rośnie. Aczkolwiek, z punktu widzenia pola, obie bile zderzają się symetrycznie. Obliczenia te są oparte na wzroście masy Lorentza: M = a + r, zgodnie z masą aktywną i reaktywną. T jest całkowitą masą obu kul, więc delta masy 3 − T musi być tymczasowo przydzielone od pola.

Akcja i reakcja pomiędzy dwiema bilami jest esencjonalnie pokonywana przez elektrostatyczne pola siły, odpowiedzialne za dobrze znaną siłę Coulomba. Efekt odpychania jest łatwy do wytłumaczenia przez fakt, że podczas zderzenia materii tylko elektrony (rzadziej elektrony i protony) zbliżają się do siebie bardzo blisko.

Elektrony zawsze tworzą pola siły

Elektrony nieustannie promieniują naokoło falami sferycznymi. Zatem gdy dwa elektrony się spotkają, ich fale pomiędzy nimi tworzą specyficzny wzór eliptyczny fali stojącej:

Dwuwypukłe elektrostatyczne pole siły. Dodawanie fal powoduje powstanie elipsoidalnych fal stojących. Amplituda jest zerowa poza elektronami, a osiąga maksimum dokładnie pośrodku.

Poprzeczny wzór centralny, widziany z elektronów. Jego struktura przypomina soczewki dyfrakcyjne.

Z drugiej strony, przekrój przedstawia strukturę soczewek dyfrakcyjnych.

Wszystkie fale stojące powinny być wzmacniane w ten sam sposób, co elektrony, ze względu na efekt soczewkowania (różny od efektu soczewek dyfrakcyjnych poniżej). Owo pole siły również jest wzmacniane, i i jego energia wynikowa musi być rozważana jako dodatkowa masa, zgodnie ze wzorem mc2. Pole siły jest prawdziwą materią, szczególnie pole gluonowe, gdzie energia jest znacznie wyższa, niż w zwykła para elektronów je tworząca. Pole gluonowe jest rodzajem zapuszkowanej energii kinetycznej, i jest odpowiedzialne za energię jądrową.

Soczewki dyfrakcyjne

Zauważmy, że ten przekrój jest identyczny, jak soczewki dyfrakcyjnej. Soczewka taka jest możliwa ze względu na zasadę Huygensa. Każda koncentryczna przeszkoda zatrzymuje lub rozszczepia każdy front falowy, którego energia jest przeciwna w fazie względem punktu skupienia. Zatem, wszystkie pozostałe składowe fali są w przybliżeniu w fazie na podwójnej podstawie. Główną różnicą jest hiperboliczny kształt, szczególnie na końcach.

Pola siły działają jak soczewki dyfrakcyjne, ponieważ fale nie mogą swobodnie przepływać przez anty-węzły, gdzie gęstość eteru jest zmienna. Jest to bezdyskusyjna zasada: fale potrzebują ośrodka, którego gęstość musi być stała, aby zachować stałą prędkość. Bez problemu przepływają przez węzły, gdzie gęstość jest stała, są jednak słabo, ale stale, rozpraszane przez każdy anty-węzeł. Decydujące jest wiec ich ostateczne dodawanie się.

Każde wzmacniane pole siły powinno zachowywać się mniej lub bardziej jak emiter o strukturze soczewki dyfrakcyjnej. Jest to efekt skupiający. Znaczna część energii jest skupiana ku obu elektronom. Z innego punktu widzenia, pole działa jak lustro dyfrakcyjne, zdolne odwrócić wszystkie fale, przychodzące jednocześnie od obu elektronów. Wyjaśnia to ciśnienie radiacyjne oraz akcję i reakcję.

Obrót fazy

Niemniej jednak nie jest to takie proste, ponieważ cały koncentryczny węzeł i anty-węzeł struktury oddala się od centrum. Powstaje rotacja fazy, bardzo regularna, ponieważ zmienna średnica w strefach koncentrycznych jest kompensowana zmienną prędkością. Oczywiście, samo takie pole nie może skupić energii, gdyż jego faza ulega ciągłemu obrotowi w taki sposób, że wzmacniane są tylko fale wychodzące.

Nie dzieje się tak jednak w przypadku, gdy wzór jest okresowo zatrzymywany, podobnie jak stroboskop może zatrzymać każdą obracającą się rzecz, jak koło czy wiatrak.

Efekt stroboskopowy

elektron działa jak doskonały stroboskop, ponieważ jego struktura węzłów i anty-węzłów oscyluje jednocześnie. elektron jest skończonym układem fal stojących, ale jego strefa fal pół-stojących rozciąga się jednak na miliardy szeregów fal. Wyznacza ona działanie pola siły.

Zatem, gdy dwa elektrony zbliżają się do siebie dość znacznie, dodawanie się fal powoduje efekt stroboskopu w polu siły, a przynajmniej w jego strefie. Teoretycznie, w grę wchodzą trzy ciągi fal biegnących. Jeśli fazy się nie zgadzają, węzły i anty-węzły słabną. Natomiast przy zgodności faz, wzmacniają się.

Ważne jest, że proces jest jednoczesny. Spin elektronu nie ma znaczenia, ponieważ węzły i anty-węzły pojawiają się jednocześnie, podczas gdy dla pozytronu pojawiają się z przesunięciem fazy π/2. We wszystkich przypadkach, częściowo niweluje to obrót fazy wewnątrz pola siły.

finalnie, proces wzmacniania powoduje powstawanie składowych fal Huygensa, będących w większości w fazie względem pary elektronów lub pozytronów, ale dla pozytronu z elektronem, faza jest przeciwna. Daje to wówczas efekt przyciągania, na skutek silniejszych fal nadchodzących z przeciwnych kierunków.

Synchronizacja elektronu

Dodatkowo, w obecności wielu elektronów, występuje pomiędzy nimi efekt stroboskopowy, ponieważ wszystkie oscylują jednocześnie. Jeżeli faza danego elektronu nie zgadza się dokładnie, cała oscylująca struktura skoryguje anomalię. Zjawisko synchronizacji dotyczy również spinu pozytronów, o ile nie są dobrze zabezpieczone wewnątrz protonu. Będą powoli przemieniane w elektrony, chyba, że wcześniej zareagują z najbliższym elektronem, tworząc kwark.

Dzieje się tak wewnątrz i naokoło struktur atomowych, ponieważ elektrony są zawsze bliższe siebie. Jądro może zawierać wiele pozytronów, których synchronizacja fazy jest kompatybilna, ponieważ pole gluonowe wytwarza obszar centralny, w którym faza w kwadraturze na to pozwala. Animowany diagram poniżej wyraźnie pokazuje to zaskakujące zjawisko.

Efekt stroboskopowy również jest dobrze widoczny. Struktura soczewki dyfrakcyjnej już nie oddala się regularnie od centrum. Raczej porusza się w impulsach oddzielonych pauzą. Dzieje się tak przez pół-stojące fale elektronu (których fale przychodzące są silniejsze), przechodzące w czyste fale stojące w centrum.

Dwa elektrony bardzo blisko siebie tworzą kwark z bardzo silnym polem gluonowym. Trzy kwarki, ułożone poprzecznie wzdłuż trzech osi kartezjańskich dają neutron. Co zaskakujące, faza w centrum pasuje do pozytronu. Pozytron może zatem ukryć się w środku i dać proton. Proszę zaobserwować efekt stroboskopowy.

Materia w całym Wszechświecie zawiera tyle samo elektronów co pozytronów, ponieważ większość struktur atomowych zachowuje równowagę pomiędzy nimi. Faktem jest, że nie różni się od elektronów poza fazą, którą jest kwadratura. Antymateria jest tylko kwestią punktu widzenia, szczególnie, że elektrony i pozytrony podlegają przekształceniom Lorentza. Ich częstotliwość powinna spadać w miarę przyspieszania. Zatem z punktu widzenia obserwatora, szybko poruszająca się materia ciągle zmienia się w antymaterię, potem z powrotem w materię, i tak dalej.

Każdy poruszający się elektron nieustannie przemienia się w pozytron, potem w elektron o przeciwnym spinie, i tak dalej, krokami o wielkości π/2 fazy. Jest to przyczyna pól elektrycznych i magnetycznych, składających się na siłę Lorentza. Patrząc z poziomu nieruchomej materii, elektrony, poruszające się wewnątrz równoległych prowadnic, produkują indukcje i samoindukcję, jako wynik obrotu fazy. Podobnie, elektrony płynące wewnątrz cewki ciągle wykazują obroty fazy, co wyjaśnia pole magnetyczne. Gdy są pozytronami, nie mogą reagować z nieruchomymi elektronami w cewce, po pierwsze dlatego, że ich faza gwałtownie się zmienia, a po drugie dlatego, że ich trajektoria wewnątrz dowolnej przewodzącej struktury atomowej jest pozbawiona elektronów. W przeciwnym wypadku, płynące elektrony, zderzając się z materią, dawały by silne efekty, jak emisja światła, czy nawet promieni rentgena.

Zatem wiele płynących elektronów będzie się zachowywać wewnątrz nieruchomej, przewodzącej materii, jak cząstki obojętne elektrycznie, ale w stosunku do siebie wciąż będą elektronami. Ze względu na tą elastyczność, zachowują się jak płynący ośrodek dla fal elektronicznych o dużej częstotliwości. To silnie sugeruje, że ich prawdziwa prędkość wewnątrz 300 omowego przewodu TV, zdecydowanie nie wynosi 80% prędkości światła, jak to ma miejsce w przypadku prędkości sygnału. Prawdziwa prędkość elektronów jest raczej niewielka, lecz poruszają się one po prostu w te i we wte, w przypadku fali stojącej.

Miliardy nałożonych hiperbolicznych soczewek dyfrakcyjnych

Dodatkowo, jest mnóstwo soczewek dyfrakcyjnych, zgromadzonych pomiędzy elektronami. W zasadzie, jakieś miliardy. Zatem ich dodatni efekt powinien silnie skupiać składowe fal Huygensa.

Moja ostatnia analiza efektów globalnych pokazała, że powinna istnieć mieszanka dobrze znanego efektu dyfrakcyjnego Fresnela i krążka Airy’ego. Jest to nieco niejasne, gdyż mój program do analizy zbytnio zwalniał, gdy próbował analizować całą emisję, otrzymując w zamian przestrzeń 3D versus kompletną rotację fazy. Aczkolwiek, używając skrótów, komputer wskazał, że osiowe, naprzemiennie niższe i wyższe strefy amplitudy, typowe dla krążka Airy’ego oraz wzoru dyfrakcyjnego Fresnela, wciąż są widoczne. Z innego punktu wodzenia jest dobrze znanym faktem, że apodyzacja wymazuje wszystkie ślady takiego wzoru. Jednak jest mało prawdopodobne, by tutaj do tego dochodziło, ponieważ energia źródłowa pasuje do rozkładu Gaussa. nie jest to więc ten przypadek.

Animowany diagram poniżej pokazuje tylko wzór dyfrakcyjny Fresnela. Efekt powinien być stały niezależnie od odległości między elektronami, ze względu na zaskakujące obroty fazy, mające miejsce między każdymi strefami wyższej amplitudy.

Pole siły działa jak soczewka dyfrakcyjna. Pomiędzy każdą stref wysokiej energii występuje przesunięcie fazy o λ/2. Wynikiem jest stałe odpychanie, bądź też przyciąganie – zależnie od względnej fazy.

Niezwykłe właściwości koncentrycznych elips

W celu prawidłowego działania, pole siły musi wykazywać zdumiewające własności. Celem jest wyrównanie ciśnienia radiacyjnego, które jest podstawą mechaniki falowej. Faza w węzłach i anty-węzłach musi się oczywiście zgadzać wewnątrz ogromnej, trójwymiarowej przestrzeni. To sugeruje holograficzność.

Idealnym dla tych celów jest elipsoidalne lustro. Diagram poniżej szczególnie pokazuje wymianę między dwoma elektronami, za pośrednictwem wielu teoretycznych, koncentrycznych elipsoidalnych luster, w ciągły sposób pasujących do długości fal, ponieważ wszystkie odległości zawsze są całkowitymi wielokrotnościami.

Wszystkie koncentryczne (teoretyczne) lustra mają te same punkty skupienia, A i D. Niezależnie od swojej ścieżki, fale sferyczne emitowane z A zawsze osiągną D, mając tą samą fazę. W rzeczywistości układ węzłów i anty-węzłów nie jest lustrem, ale proces wzmacniania daje podobny efekt.

W końcu, wszystkie elipsoidalne warstwy działają jak lustra, i fale sferyczne są doskonale skupiane w przeciwnym elektronie.

Elipsa jest również podstawą przekształceń Lorentza

Ponieważ pole siły jest elipsoidem, przekształcenia Lorentza po prostu modyfikują jego strukturę, gdy porusza się ono przez inne, podczas gdy jego właściwości się nie zmieniają. Wg mojej wiedzy, jestem pierwszym, który wskazał, że przekształcenia Lorentza są po prostu efektem Dopplera, przekształcającym materię, a elipsa jest całkowicie oparta na jego parametrach.

Diagram poniżej pokazuje, że czynnik skrócenia Lorentza g oraz kąt θ, porównane ze znormalizowaną prędkością β są powiązane z elipsą. Aberracja Poincarego, zgodna z kwadratem g, której używał w celu wyjaśnienia Teorii względności, jest promieniem (r) małego kółka odniesienia. Czynnik γ jest większym.

Sławny astronom Karl Schwarzschild znalazł stałą K, aby sprawnie tworzyć spłaszczone lub wydłużone lustra teleskopowe – elipsoidalne, paraboliczne a nawet hiperboliczne, w których główny punkt skupienia (f) jest w połowie promienia r lub r’. Stała Schwarzschilda wynosi 0 dla kuli i −1 dla paraboli. Jest dodatnia dla spłaszczonych elips i mniejsza od −1 dla hiperboli.

Każda wartość pomiędzy 0 a −1 dla K = −β2 = g2 − 1 daje wydłużoną elipsę. Używając wzoru Schwarzschilda, zauważamy, że r oznacza promień mniejszego koła odniesienia paraboli lub wydłużonej elipsy. Dla elips spłaszczonych, oznacza on raczej promień dużego koła odniesienia.

Niemniej jednak okazuje się, że stała Schwarzschilda jest powiązana z promieniem r. Jest nadmiarowa, jednak niektórzy chcą jej używać, żeby unikać konwersji do R przy pracy z lustrami teleskopów. W przeciwnym razie, poniżej znajdują się uproszczone wzory strzałkowe na elipsy, używające promienia R = x/2, będącego dłuższym promieniem elipsy (lub ograniczonego nim koła).

Strzałka jest, wg Schwarzschilda, dana przez:

sag=h2r1+1h2r2K+1

Dla koła: sag=RR2h2

Dla paraboli: sag=h22r

Uproszczony wzór dla elipsy: sag=RR2hg2=0,2

Nalezy podkreslić, że nie ma czegoś takiego, jak spłaszczona czy wydłużona elipsa. Określenia te odnoszą sie raczej do specyficznego kawałka elipsy, nie ma więcp rawdziwej strzałki dla tak zwanej spłaszczonej elipsy. Odpowiadająca strzalka ortogonalna jest dokładniej rzecz biorąc rozciągnięciem odległości h (wysokość)i jest oparta na obliczeniach opartych na prawdziwej strzałce elipsy (h’ = R − sag). Jednak w porównaniu do wzoru dla koła (powyżej), jest ona skrócona zgodnie z g:

Pseudo-strzałka dla spłaszczonej elipsy: sag’=gRR2Rsag2

Mówiąc krótko, elipsa jest elipsą. Okres.

Akcja i reakcja

Pola siły są odpowiedzialne za akcję i reakcję, ponieważ mogą one skupiać energię jednocześnie ku obu elektronom w dwóch przeciwnych kierunkach.

Pola siły są materią. Zawierają energię, zgodnie ze wzorem E = mc2 i podlegają transformacjom Lorentza. Zatem struktura węzłów i anty-węzłów (a więc wszystkich elips) podlega skróceniu zgodnie z g i zmianie fazy zgodnie z czasem Lorentza t’ wirtualnie jednocześnie. W końcu, z punktu widzenia pola, efekt Dopplera jest niezauważalny, ponieważ krótsze fale poruszają się wolniej niż długie, względem układu odniesienia. Zatem ciśnienie radiacyjne na oba elektrony jest stałe, niezależnie od ich względnych położeń i prędkości.

co niezwykłe, pomimo efektu Dopplera, pola siły zawsze działają tak, jakby były w spoczynku. Właściwość ta nie jest tak na prawdę powiązana z Teorią względności, ponieważ rozważany jest tylko jeden układ odniesienia, którym jest samo pole siły. Jest to raczej jedna z najważniejszych zasad powiązanych z Nową mechaniką, i pozwoli nam łatwo dostosować prawa Newtona.

Na przykład, trzecie prawo dla każdej akcji istnieje równa, lecz przeciwna reakcja oznacza właściwie, z punktu widzenia pola, że ma miejsce przeciwna i równa co do wielkości akcja. Powinno się to raczej nazywać zasadą podwójnej akcji, ponieważ elektrostatyczne pole siły skupia energię po równo ku obu elektronom, niezależnie od ich prawdziwej prędkości. W przeciwieństwie do bili, uderzającej drugą bilę, będącą w spoczynku, można znacznie łatwiej rozważyć, że obie kule zderzają się jak poniżej:

Nie ma prostego sposobu na matematyczne otrzymanie poprawnych wyników, ponieważ z absolutnego puntu widzenia akcja i reakcja nie są równe. Newton popełnił błąd, ponieważ nie wiedział, że energia kinetyczna jest skutkiem przyrostu masy wg Lorentza. Diagram wyraźnie pokazuje, że gdy obie 1 kg kule (M = a + r a masa całkowita T = 4) są tymczasowo zatrzymane, pole siły zawiera m = 2 kg (Δ = T − 2) uwięzionej energii kinetycznej, zgodnie ze wzorem mc2, co pozwala na ponowne przyspieszenie ich obu w przeciwnych kierunkach, do 86,6% prędkości światła.

Należy podkreślić, że całkowita masa T dla obu kul i pola siły wynosi stale 4 kg. Zatem prawo zachowania energii wciąż jest poprawne, Ale jest prawdziwe tylko z punktu widzenia pola siły. Po kolizji, kula po prawej może być traktowana jako będąca w spoczynku, a jej masa powinna wynosić 1 kg. Ale druga kula będzie się zdawała oddalać, zgodnie z prawem Poincarego o dodawaniu prędkości:

β’ = (β1 + β2)/(1 + β1⋅β2)

β1 i β2 wynoszą 60°, więc β’ wynosi 0,9897, a γ wynosi dokładnie 7. Oznacza to, że z punktu widzenia każdej kuli, masa drugiej kuli, oddalającej się z prędkością 98,97% prędkości światła, wynosi 7 kg. Zatem całkowita masa wynosi 2⋅4 = 8kg, zgodnie z β = 0,866 i γ = 2, ponieważ prędkość układu odniesienia wzrasta z 0 do 0,866[c].

Całkowita masa i energia jest więc zależna od prędkości układu współrzędnych.

Z drugiej strony, akcja i reakcja są równe tylko wtedy, gdy układ odniesienia jest w spoczynku. Zatem preferujemy założenie, że istotnie tak jest…

kiedy z punktu widzenia obserwatora jedna kula bilardowa się porusza, a druga jest w spoczynku, masa i prędkość obu musi być najpierw przekonwertowana zgodnie z prawem Poincarego o dodawaniu prędkości. Potem możliwe są obliczenia transferu energii, zgodnie z masą aktywną i reaktywną. Jest to po prostu kwestia dodawania masy aktywnej i reaktywnej, które można dokonać w jednej operacji, jeżeli nie ma znaczących deformacji. Dla zderzeń ukośnych masa aktywna i reaktywna musi być zmniejszona stosowanie do kosinusa kąta (efekt Dopplera).

Na końcu wszystkie wyniki muszą być na powrót przekonwertowane. Przyznaję, że ta procedura wydaje się trudna, ale najpewniej nie da się jej uniknąć, jeśli chce się dokładnych wyników.

Prosimy o cierpliwość.

Strona ta wymaga wielu dodatkowych uaktualnień, ponieważ pola siły są złożonym zjawiskiem.

W szczególności pracujemy nad nową wersją Wirtualnego Eteru, który byłby zdolny do spowodowania efektu soczewki. Wówczas zarówno mechanizm wzmacniania elektronu, jak i pola siły, byłby weryfikowalny. Nie ma co do tego wątpliwości, ponieważ ponieważ już samo powietrze jest do tego zdolne. Można to sprawdzić przy użyciu sferycznego lustra, aparatu Fucaulta oraz stroboskopu; fale stojące staną się wówczas dobrze widoczne. Nie ma wątpliwości, że powinny stać się widoczne również przy pomocy ultrasonografu.


Gabriel LaFreniere

Bois-des-Filion in Québec.

W Internecie od września 2002. Ostatnia aktualizacja: 3 grudnia 2009.


Przetłumaczono z http://matterwaves.info/sa_fields.htm

Kopia:

http://rhythmodynamics.com/Gabriel_LaFreniere/sa_fields.htm

http://www.mysearch.org.uk/websiteX/html/18%20Fields%20of%20Force_.htm

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.