Przepowiednie dla nauki o kometach po misji Rosetta

Misja Rosetta do komety 67P wciąż jest we wczesnym stadium, ale od pewnego czasu nadchodzą nadzwyczajne odkrycia. Poniżej jest krótki przegląd dotychczasowych kluczowych znalezisk:

Jak w przypadku innych komet, powierzchnia 67P jest czarniejsza niż węgiel drzewny, co jest ciągłym dylematem w nauce o kometach.

Powierzchnia nie wykazuje obserwowalnego lodu wodnego, mimo bezprecedensowych zdjęć wysokiej rozdzielczości bliskiego zasięgu. Jeżeli kometarny wytrysk oznacza wyrzucaną wodę, to powinny pokazać się jej źródła. Rosetta nie dostarczył obserwacji podpowierzchniowego lodu wodnego, absolutnego wymagania popularnej teorii komet.

Jądro ma liczne kratery, włącznie z kołowymi, nakładającymi się na siebie, jak widać to poniżej. Biorąc pod uwagę niezwykłe odległości między kometami w odległej przestrzeni, astronomowie wykluczają zmasowaną produkcję kraterów uderzeniowych, i nawet jedna kolizja byłaby niezwykłym zbiegiem okoliczności.

Rozważając wyjaśnienie na bazie Elektrycznego Wszechświata, poprzez obróbkę wyładowaniem elektrycznym (ang. EDM), spójrzmy na następujący obrazek, przedstawiający formacje kraterów powstałych w tym procesie, opublikowany tutaj.

Kometa ma kształt podwójny, co dyskutowano w szeregu powiadomień w raportach dot. Elektrycznego Wszechświata. Astronomowie przypisują to głównie zderzeniu przy niewielkiej prędkości, które tajemniczo zespoliło ze sobą dwie komety. Ponownie wskazujemy czytelnikom eksperyment dr J. C. Ransona, który zreplikował ten kształt w laboratorium przy pomocy wyładowań elektrycznych na próbce hematytu.

W tajemniczy sposób kometa pokryta jest ostrymi klifami, strzelistymi szczytami, głębokimi dołami głazami każdego rozmiaru. Dramatycznie rzeźbiona powierzchnia zszokowała naukowców misji, chociaż są to bezpośrednie przewidywania modelu elektrycznego, wg którego większość, o ile nie wszystkie, komety zostały elektrycznie odłupane z powierzchni planet w chmurę skalnych odłamków.

Spektroskopowa analiza pokazała, że 67P zaczęła dawać oznaki wody w swojej komie w zaskakująco dużej odległości od Słońca. Tajemnica pogłębił się 23 października, kiedy naukowcy z Uniwersytety w Bernie zaraportowali: Myśleliśmy, że w odległości ponad 3 jednostek astronomicznych kometa będzie sublimować bardzo lotne substancje: tlenek i dwutlenek węgla. Jednakże, poza wszystkimi tymi zapachami ROSINA wykrywa znacznie więcej molekuł, co jest zaskoczeniem. (wersja PDF raportu znajduje się tutaj).

Molekuły obejmują formaldehyd (CH2O), siarczek wodoru (H2S), cyjanek wodoru (HCN), dwutlenek siarki (SO2) oraz dwusiarczek węgla (CS2).

W naszych niedawnych nowinach na temat misji Rosetta odnotowaliśmy, że za oznaki wody w komie komety mogą odpowiadać w istocie procesy elektrochemiczne, nie różniące się od tych zaproponowanych w przejrzanych publikacjach na temat domniemanych zasobów lodu na Merkurym czy wodzie w glebie księżycowej. Jak wyjaśnia Wal Thornhill, wytryski katodowe oddzielają i jonizują atomy tlenu z minerałów na komecie, i przyspieszają ujemne jony w stronę otwartej przestrzeni w postaci wąskich wytrysków. wówczas jony tlenu reagują z protonami wiatru słonecznego, tworząc grupy hydroksylowe, OH, które błędnie interpretuje się jako pozostałości ultrafioletowego rozpadu cząsteczek wody z komety. Dzięki ultrafioletowemu spektrometrowi Rosetty w komie komety znaleziono zarówno tlen jak i wodór.

Rozumiemy, że pracujący naukowcy, jak wszyscy ludzie, operują wewnątrz więzów obowiązującej teorii. Przerażającym jednak jest, że nikt jeszcze nie podniósł publicznie kwestii, czy aktywność komet wywołana jest ciepłem słonecznym.

12 listopada Naukowcy misji przystąpią do zabezpieczania lądownika Philae przy pomocy harpunów i śrub do lodu na ciemniejszej niż węgiel drzewny, pozbawionej lodu powierzchni. niezależnie od tego, czy świdry lądownika z sukcesem spenetrują powierzchnię i zakorzenią go na długo, proponenci Elektrycznego Wszechświata przewidują, że po misji Rosetta nauka o kometach nigdy nie będzie już taka sama.

Historycznie rzecz biorąc, fundamentalne zmiany w ustanowionej teorii mogą być boleśnie powolne. Rozważmy wydarzenia po misji NASA Stardust do komety Wild 2 w 2004. Naukowcy nigdy nie marzyli, że maleńkie fragmenty pyłu komety, przywiezione z powrotem na Ziemię, nie powstały w głębokim mrozie przestrzeni międzygwiezdnej. Sama nazwa misji – Gwiezdny pył – oparta była na założeniu, że że komety składają się z pierwotnej międzygwiezdnej chmury. Niezależnie od tego przyznano, że złożone struktury krystaliczne uformowały się w niezmiernie wysokich temperaturach. Mineralne inkluzje sięgały od anortytu, złożonego z wapnia, sodu, aluminium i krzemianu, do diopsydu, zbudowanego z wapnia, magnezu i krzemianu. Formacje takich minerałów wymagają temperatur rzędu tysięcy stopni.

Kustosz NASA, Michael Zolensky, powiedział: To duże zaskoczenie. Ludzie myśleli, że komety to po prostu zimny materiał, uformowany tam, gdzie rzeczy są… bardzo zimne… Był to rodzaj szoku odnaleźć tam nie jeden, lecz cały ich szereg, co jasno wskazuje, że są one po powszechne w komecie.

Badacze zmuszeni byli wyciągnąć wniosek, że enigmatyczne cząstki uformowały się w przegrzanym regionie w pobliżu Słońca lub innej gwiazdy.W najzimniejszej części Układu Słonecznego znaleźliśmy próbki, które uformowały się w niezmiernie wysokich temperaturach. powiedział David Brownlee, główny badacz misji Stardust. Gdy minerały te się utworzyły, były czerwonymi lub białymi granulkami, a jeszcze zgromadziły się na komecie, Syberii Układu Słonecznego.

Niektórzy naukowcy spekulowali, że być może coś zaszło wewnątrz lub bardzo blisko Słońca w jego fazie formowania, wyrzucając duże ilości materii na peryferie domeny słonecznej (daleko, daleko za orbitą Plutona), na całej drodze do obłoku Oorta. Wóœczas badacze zdali sobie sprawę, że to stworzyłoby mieszanie i przeczyłoby strefowaniu, widocznemu w pasie asteroid. Gdy następuje mieszanie, jak sugerują te wyniki, wówczas jak zachować jakikolwiek rodzaj stref w Układzie Słonecznym? pyta Zolensky. To stwarza dalsze tajemnice.

Raport z 2007 stwierdza, że fragmenty komety Wild 2 utworzyły się w pobliżu Słońca. Strona spacedaily.com pisze:

Analiza izotropowa oraz rentgenowska wskazuje na nabycie gazu w gorącym, silnie zjonizowanym przepływie środowiska mgławicowego blisko młodego Słońca.

Co interesujące, paru naukowców zasugerowało przelotne zdarzenie podgrzewające, jak fala uderzeniowa, lub, wierzcie lub nie, wyładowanie elektryczne w zewnętrznych rejonach dysku protoplanetarnego jako przyczynę anomalii mineralnych w pyle z komety Wild 2. Ale czy te zaproponowane elektryczne powiązania komet z formowaniem się planet będą wystarczające do zainspirowania pytań o podstawy teorii komet?

Astronomowie przyznali niedawno, że standardowa teoria formacji planet zawiodła i wymagana jest nowa. Jak donosi nagłówek Planety w Chaosie z 2 lipca 2014 roku w czasopiśmie Nature: Odkrycie tysięcy układów gwiezdnych krańcowo różnych od naszego zburzyło ideę o formowaniu się planet. Astronomowie poszukują całkowicie nowej teorii. Problemem astronomów jest, że egzoplanety zdają się słuchać swoich własnych reguł. Często obserwowane są planety oraz gwiazdy, które wg standardowej teorii, w której zachodzi grawitacyjny kolaps w wirującej chmurze gazu i pyłu, nie powinny istnieć. Jak głosi zamieszczony w Nature cytat jednego z astronomów, teoria akrecyjnego formowania się planet nie doprowadziła do sukcesu w ekstrapolowaniu tego, co na zewnątrz.

Misja kosmiczna Dawn dodała kolejny wstrząs do teorii formacji planet. Naukowcy teoretyzowali, że asteroida Westa jest planetarnym embrionem, który powstał wraz z Układem Słonecznym. Teoria ta mówi, że asteroida doznała ogromnego podwójnego bombardowania, które wbiło się dziesiątki kilometrów wgłąb i wyniosło materiał na jej powierzchnię. Ponieważ oliwinu jest głównym składnikiem planetarnego płaszcza, badacze spodziewali się znaleźć go pod dostatkiem w pobliżu tak zwanych kraterów pouderzeniowych. Nie znaleziono go. Jak raportuje strona Science Daily, odkrycie to zakwestionowało główny składnik modeli formowania się planet, konkretnie skład oryginalnej chmury materii, która zbierała się, grzała, zlepiała i krystalizowała, aby uformować planety.

Niestety, nie rozważono żadnej możliwości, że asteroida nie jest pierwotna. Ani też żaden teoretyk nie zadał pytania, czy rozpowszechnione kratery, powstające przez eony lat historii, mogą powstawać w jakimkolwiek innym procesie, niż zderzenia. W rzeczywistości powstawanie kraterów impaktowych wydaje się głęboko nieprawdopodobne. Jak w przypadku wielkiego krateru na księżycu Marsa, Fobosie, impakt o wystarczającej energii, aby stworzyć największe kratery na Wespie, z pewnością pokawałkowałby to ciało.

Wstrząsającą prawdą jest to, że nie istnieje spójna i godna zaufania historia narodzin i ewolucji Układu Słonecznego. A teoria komet jest całkowicie w ruchu. Gdy teoretycy zaczną rozważać możliwości poza pierwotnymi kulami śniegu, nie jest nieadekwatnym spodziewać się, że model Elektrycznego Wszechświata zostanie wprowadzony tylnymi drzwiami. Idea komet powstałych przez błyskawice jest tylko jednym przykładem. Możliwych jest teraz wiele innych rzeczy. Zjawiska elektryczne będą wciąż prowokować nowe granice w eksploracji komet, i mamy obecnie wiele powodów, by uważać, że misja Rosetta będzie zapamiętana jako krytyczny zwrot na ścieżce odkryć.


B. Talbott

Przetłumaczono z https://www.thunderbolts.info/wp/2014/10/27/predictions-for-comet-science-after-rosetta/

Przeniesione pod adres: https://www.thunderbolts.info/wp/2015/08/30/predictions-for-comet-science-after-rosetta/

2 komentarze

  1. Optymistyczny artykuł. Rozjaśnia się światełko w tunelu wokół Elektrycznego Wszechświata. Miejmy nadzieję, że przewiadywania sprawdzą się i 'naukowcy' w końcu dostrzegą to!/ stały czytelnikOczywiście proszę o więcej tłumaczeń artykułów

  2. Naukowcy nie dostrzegą tego, jeżeli nie dostaną motywacji w postaci gotówki za badania i publikacje w tym temacie. A to jest w rękach polityków, którzy najwyraźniej sobie nie życzą, żeby wzrosła ludzka świadomość o roli elektryczności wokół nas… :(Tym niemniej dziękuję za wsparcie moralne. Zachęca do dalszych tłumaczeń.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.