Stała powierzchnia Słońca – trzęsienia, rozbłyski, tsunami

Zwróćmy uwagę na pęknięcie powierzchni, pasujące do układu włókien penumbry.

Trzęsienia słoneczne oraz rozbłyski są dwiema spośród wielkich tajemnic Słońca. Ta proteburancja Wielki Tatuś została nagrana w 1945 roku, i pozostaje największym nagranym zdarzeniem tego typu. Czasami trzęsienie słoneczne skutkuje rozbłyskiem, ale nie jest to jedyna rzecz, która może je powodować.

Ciągła erozja z aktywności łuków elektrycznych może od czasu do czasu osłabiać powierzchnię wzdłuż uskoków, co prowadzi do trzęsień słonecznych. Uskoki te mogą pękać i tworzyć aktywność rozbłysków słonecznych, uwalniając ogromną ilość ciepła i energii z gorącej, gęstej, magmo-podobnej warstwy pod powierzchnią. Może to często powodować spektakularne rozbłyski. Magma wlewa się w pęknięcie, podgrzewając plazmę fotosfery, która się unosi. Kolumna przegrzanej plazmy wznosi się do cienkiej warstwy chromosfery, gdzie grawitacja sprowadza ją z powrotem.

Gdy kolumna przegrzanej plazmy wznosi się do chromosfery, wpierw musi przebić się przez neonową warstwę włókien penumbry ma szczycie fotosfery, ukazując ciemną powierzchnię Słońca poniżej, oraz czystą warstwę krzemu pomiędzy warstwą neonu a powierzchnią. W zbliżeniu plamy słonecznej, możemy dojrzeć postrzępione pęknięcia powierzchni, i spowodowany tym niezwykły wzór brakujących włókien penumbry.

Tylko góra warstwa fotosfery, cienka pokrywa neonu w postaci włókien penumbry, emituje światło widzialne dla człowieka. Gdy warstwa krzemu pod spodem ogrzewana jest przez aktywność elektryczną lub erupcje powierzchniowe, unosi się przez warstwę neonu. Bez struktury włókien, jonizujących neon, nie ma już emisji światła, przez co rejon ten jest dla nas dziurą w fotosferze. Fotosfera wciąż tam jest, ale bez warstwy neonowej w postaci włókien penumbry. Zostały tymczasowo odepchnięte przez wznoszącą się kolumnę plazmy. Gdy tylko powierzchnia poniżej się ochłodzi, a kolumna plazmy przestanie wznosić, warstwa neonu z powrotem zakrywa dziurę.

Na zdjęciu na samej górze, widać pęknięcie powierzchni w plamie słonecznej, czyli dziurze stworzonej przez brakujący neon. skądkolwiek dochodzi do nas światło z centrum zdjęcia, nie może pochodzić z brakujących frędzli penumbry w fotosferze. Musi ono pochodzić spod spodu warstwy włókien. Po prawej stronie dziury widać pęknięcie w kształcie litery „V”. ciepło magmy z wnętrza Słońca przedostaje się do fotosfery, rozpuszczając warstwę włókien penumbry na kształt litery V. Kształt pęknięcia na powierzchni determinuje układ włókien penumbry, który widać w fotosferze.

Warstwa neonu, tworząca włókna penumbry, jest warstwą, którą widzą nasze oczy. Warstwa ta posiada drugą, bardzo istotną funkcję, jaką jest chłodzenie warstw pod nią leżących. Neon jest używany jako chłodziwo kriogeniczne, ze względu na swoje właściwości chłodzące. Warstwa ta nie tylko jest widoczna za dnia, chłodzi również powierzchnię, pozwalając na tworzenie się na niej metalicznych struktur.

Gdy spojrzymy na ten klip filmowy (z głosem Wiliama Shatnera), zauważmy, podczas rozbłysku, segment, który „przełamuje” formy powierzchniowe. Pęknięcie to wypełnia się gorącą magmą z wnętrza Słońca. Przez pewien czas jest ona bardzo jasna. Po jakimś czasie pęknięcie zestala się i ciemnieje, dokładnie tak, jakbyśmy tego oczekiwali po stygnącej lawie. W ramach programu SERTS zarejestrowano w okresach aktywnych obecność siarki, wskazując na podobieństwo do aktywności wulkanicznej.

SOHO zaobserwował coś ciekawego 5 stycznia 2005, oraz 10 dni później. W tych dniach SOHO zarejestrował wideo dwóch na prawdę zmasowanych trzęsień słonecznych wzdłuż wspólnego uskoku, rozciągającego się na około połowę tarczy słonecznej. Pęknięcie to jasno demonstruje, że powierzchnia Słońca złożona jest z „płyt tektonicznych”, które mogą, i łamią się, tak jak ziemskie. Pęknięcia powiększają się nawet wzdłuż linii uskoków, tak samo, jak na Ziemi.

Na zdjęciu nieco powyżej zaznaczyłem znaczący region na różowo oraz dodałem (dość niezgrabnie) serię niebieskich linii tuż pod trasą uskoku. Można zauważyć, że pęknięcie powiększa się wzdłuż uskoku z lewa na prawo w ciągu dnia. Fotografie pokazują postęp trzęsienia słonecznego z 5 stycznia 2005, w miarę, jak pęknięcie poszerza się z lewa na prawo. Zauważmy poszarpaną linię uskoku, biegnącą z góry na dół na lewo wewnątrz różowego prostokąta. Występowanie takich linii jest niezwykłe dzień po dniu, ale takie pęknięcia pojawiają się regularnie. Jak zobaczymy, gdy się pojawiają, uwalniają ogromne masy energii i powodują ogromne erupcje słoneczne.

Drugie zdjęcie pokazuje pierwsze duże pęknięcie w płycie tektonicznej, gdy proces zaczynał się po prawej stronie Słońca. Czarna kropka w prawym górnym rogu reprezentuje najdalszy punkt pęknięcia. Ten sam punkt jest dobrze widoczny na górnej fotografii tuż nad niebieską linią. Jak widać na następnych klatkach, pęknięcie w powierzchni podążało za rzeźbą terenu, która stawała się coraz lepiej widoczna, a kulminacja nastąpiła w zmasowanym pęknięciu o 15:24.

Podczas, gdy same fotografie pokazują, co jest grane, filmy prezentują się znacznie dynamiczniej, i pokazują więcej niż kilka zdjęć. Można pobrać te ponad 10-megabajtowe pliki, klikając na podane linki, lub pobrać je samemu ze strony SOHO. Nie modyfikowałem żadnych materiałów tu umieszczonych, za wyjątkiem kolorowych linii, jakie dodałem, aby zilustrować przebieg uskoku. Wszystkie inne zdjęcia są bezpośrednio pobrane z wideo z SOHO, jako stop-klatki z odtwarzacza Apple QuickTime. Wszystkie filmy DIT są dostępne bezpośrednio na stronie SOHO. dostarczyłem je tutaj po prostu dla wygody.

Michael Mozina

Link do oryginału: http://www.thesurfaceofthesun.com/sunquakes.htm

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.