Córki Plejona

Włókniste struktury w M45 (NGC 1435), gwiezdna gromada Plejady. Prawa: David Lane/NASA.

26 luty 2014

Czy kompresja gazu rodzi gwiazdy?

Plejady to przypuszczalnie znany wielu ludziom widok, na zimowym niebie widać je na całym świecie. Zawierają ponad 1000 gwiazd, aczkolwiek gołym okiem widać tylko 14. Są znane przypuszczalnie od tysięcy lat, szczególnie odkąd nadano im nazwę z greckiej mitologii: „siedem sióstr”, córek tytana Atlasa.

Ostatnie obserwacje wskazują, że Plejady znajdują się w chmurze zjonizowanego gazu i pyłu, o którym zgodne grono astronomów mówi, że wyewolułował z biało-niebieskich super olbrzymów, które wybuchły miliony lat temu. Gwiezdne eksplozje skompresowały gaz i pył w pobliskich regionach, inicjując formowanie się innych jasnych gwiazd, w tym również tych w Plejadach. Astronomowie wierzą, że w mierzącym 2000 lat św. pierścieniu gwiazd, zwanym Pasem Gould’a, znajduje się wiele mgławic, jak Obłok Molekularny Oriona, mgławica Pluskwa, oraz szereg gromad gwiezdnych, między innymi w konstelacji Skorpiona.

Astronomowie sądzą, że powodem zakotwiczenia w zjonizowanej chmurze otaczającej Plejady wąsatych formacji jest ciśnienie od promieniowania gwiazd, pchającego małe drobinki pyłu. Mniejsze cząstki doświadczają większego odpychania niż większe, zgodnie z prawem bezwładności.

W poprzednich artykułach z serii Zdjęcie Dnia, argumentowano, że mgławice i formacje gwiazd nie są wynikiem kompresji, fal uderzeniowych, koalescencji czy innych grawitacyjnocentrycznych modeli, którymi przesiąknięta jest współczesna astronomia. Mówi się, że gwiazdy w celu utworzenia się potrzebują chłodnego gazu, w przeciwnym razie energia cieplna wytworzona podczas jego kompresji wytworzy zbyt duże ciśnienie odśrodkowe, aby zaszły domniemane reakcje termojądrowe, potrzebne do „zapłonu” gwiazdy. Mówi się, że mgławice świecą, ponieważ odbijają światło pobliskich gwiazd, ich kolor zmienia się wraz z pierwiastkami w tychże gwiazdach.

Dominujące teorie astronomiczne nie podają adekwatnego mechanizmu formowania się mgławic oraz ich energetycznych emisji. Nie tłumaczą one, jak gwiazdy wyrzucają swoje zewnętrzne warstwy, powodując kompresowanie się gazu i tworzenie innych gwiazd. Powodem jest brak wiedzy, że mgławice nie składają się z gazu, zimnego czy gorącego, lecz z plazmy.

Około 75% materii międzygwiezdnej (ISM) składa się w wodoru (molekularnego lub atomowego), a resztę stanowi hel. ISM tworzą częściowo obojętne atomy i molekuły, ale część zawiera naładowane cząstki. Jeśli porcja pyłowego obłoku gazu jest zjonizowana, w sąsiednich regionach powstaje rozdzielenie ładunków, tworząc plazmę.

Kiedy plazma porusza się przez chmurę pyłu i gazu, powstaje pole elektryczne i przepływ ładunków. Elektryczność, poruszając się przez jakąkolwiek substancję, powoduje powstanie pola magnetycznego, które powoduje z kolei przyleganie i obkurczanie prądu. Pola te tworzą coś, co zwane jest czasami linami plazmy, zwanymi inaczej jako prądy Birkelanda.

W Elektrycznym Wszechświecie, plazma i pole magnetyczne formują elektryczne gwiazdy poprzez ogromne, rozproszone prądy Birkelanda, które zasilają galaktykę, powstrzymując plazmę przed rozproszeniem się wewnątrz jej długiej na lata świetlne helisy. Kiedy gęstość ładunku elektrycznego wewnątrz stanie się wystarczająco wysoka, plazma zacznie się żarzyć i kurczyć w plazmoidy, które mogą się stać gwiazdami.

Jeśli natężenie elektryczności jest małe, a chmura plazmy zawiera pył, w mgławicy świecą tylko gwiazdy, w wyładowaniu łukowym. Gdy natężenie to jest większe, jak w M45, włókna, dżety i otaczający gaz również świecą. Oczywiście, pył może odbijać światło od pobliskich gwiazd, włókna Plejad oraz komórkowe zachowanie jest charakterystyczne dla plazmy w eksperymentach laboratoryjnych.

Stephen Smith

Link do oryginału: http://www.thunderbolts.info/wp/2014/02/26/daughters-of-pleione/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.