Słoneczny mech

Słoneczny mech: dymiąca strzelba

Fotografia dostarczona przez Trace przy użyciu filtra 171 angstromów. Ujawnia ona niezwykłe szczegóły powierzchni, a także daje zbliżenie na wiatr słoneczny, tworzący się w łuków elektrycznych, przesuwających się po powierzchni.

Słoneczna aktywność „mchowa” okazuje się dymiącą strzelbą, demonstrującą niezbicie, że Słońce jest elektrycznie aktywne. Aktywność słonecznego mchu odbywa się na powierzchni. Ta część skorupy paruje w łukach elektrycznych, tworząc mające miliony stopni pętle koronalne, które naukowcy odnoszą do słonecznej mchowej aktywności. NASA i Lockheed-Martin ogłosiły w grudniu 1999, że odkryli nowe zjawisko w pobliżu powierzchni Słońca, które nazwali słonecznym mchem.

Wraz z tym odkryciem, zaczynamy rozwiązywać tajemniczy region przejściowy Słońca, cienki region w słonecznej atmosferze, gdzie temperatura rośnie z tysięcy do milionów stopni – powiedział dr Thomas Berger z Solar and Astrophysic Lab, należącego do Lockheed-Martin (LMSAL), Palo Alto, Calif. Jesteśmy podekscytowani, ponieważ owo odkrycie oferuje nam nowe drogi badań przepływu masy i energii w tym regionie. Pomaga nam również zrozumieć, jak wielkie pętle magnetyczne w zewnętrznej atmosferze Słońca, koronie, formują się z silnie przerywanych pól magnetycznych na powierzchni Słońca. Badanie słonecznego mchu może rzucić światło na stary problem, jak korona jest podgrzewana do milionów stopni.

„Tajemniczy region przejściowy” staje się od razu mniej tajemniczy, gdy jeśli rozpoznamy, że jest on stałą powierzchnią, zjadaną przez elektryczny przepływ. Prądy elektryczne podgrzewają kawałki ferrytowej powierzchni do milionów stopni, w miarę, jak są odrywane i przenoszone w strumieniu cząstek z jądra, emitując fotony w widmie jonów ferrytowych, jak to ma miejsce.

Yohkoh i dymiąca strzelba. To kompozytowe zdjęcie z Yohkoh/Trace emisje jonów żelaza w dolnej części łuku. Gdy łuk osiąga cieplejsze warstwy chromosfery, zaczyna świecić w miękkim rentgenie, widzianym przez Yohkoh.

Jeżeli używałeś kiedykolwiek spawarki, wiesz, że temperatura na końcówkach elektrod rośnie, gdy tylko powstanie łuk i popłynie prąd. Łuk elektryczny ogrzewa metalowe powierzchnie na obydwu swoich końcach, pozwalając zespawać je ze sobą. Są to główne siły elektryczne, których jesteśmy świadkami, nic bardziej egzotycznego, jak zwykłe spawanie elektryczne ze stałej powierzchni. „Tajemniczy region przejściowy” staje się o wiele mniej tajemniczy, gdy pozwolimy na prostą zmianę w myśleniu i pozwolimy sobie uwierzyć w to, co widzą nasze oczy. Słoneczny mech jest zwykłym zjawiskiem wyładowań powierzchniowych.

Obraz z Trace, przedstawiający aktywność słonecznego mchu, przy użyciu filtra 171 angstromów.

Gdy obejrzeć to wideo przedstawiające rozbłysk słoneczny, dostrzec można strumień łuków, płynący pomiędzy dwoma oddalonymi punktami na powierzchni owej „tajemniczej warstwy przejściowej”. Wszystko, czego potrzebujemy do usunięcia tajemnicy, to zaakceptować, że ta warstwa przejściowa jest stałą powierzchnią przewodzącą elektryczność. Gdy się już to zaakceptuje, łatwo jest zauważyć elektryczne zjadanie powierzchni na obydwu końcach łuku. Przepływ elektryczności wypala powierzchnię i podgrzewa podstawę fotosfery. Podgrzewa również plazmę fotosfery, pchając ją ku powierzchni. Gdy tylko ta wznosząca się plazma zacznie się przepychać przez chromosferę, jej własna waga z reguły sprowadza ją z powrotem. Gdy powierzchnia zostaje całkowicie zjedzona, otwiera się duże pęknięcie i dochodzi do rozbłysku. Pęknięcia te mogą się rozpościerać na połowę powierzchni słonecznej, jak to widzimy na filmie przedstawiającym trzęsienie słoneczne w 5 stycznia 2001.

Jeżeli nałożymy widok na mchową powierzchnię z Yohkoh (druga fotografia), zobaczymy również, że łuki generują twarde i miękkie promienie rentgena w koronę. Widok z Yohkoh demonstruje, że łuki mogą stanowić przynajmniej część całkowitej mocy wyjściowej Słońca, szczególnie przy podstawie najbardziej aktywnych rejonów.

Jeśli spojrzymy na Słońce oczami Yohkoh, zobaczymy dowody na wysoko energetyczne emisje wszędzie w koronie.

Na tym zbliżeniu z Trace mamy nałożenie wszystkich trzech zbiorów emisji jonów żelaza, tworzące obraz powierzchni i układu emisji. Emisje jonów żelaza przedstawiają te same kontury powierzchni na wszystkich trzech częstotliwościach, pokazując aktywność elektryczną wokół zbioru struktur powierzchniowych. Różne kolory reprezentują trzy oddzielne długości fal, powiązane z żelazem, które zostało podgrzane do milionów stopni.

Powyższa fotografia jest zbliżeniem na powierzchnię, zrobionym w wielu widmach, oznaczonych innymi kolorami, na długościach 171, 195 i 284 angstromów. Niezależnie od widma, wyraźnie widać stałe, sztywne i kanciaste struktury, a miejsca emisji każdego z przepływów, widocznego w każdym spektrum, znajdują się dokładnie w tych samych punktach powierzchni. Struktury te są zdecydowanie zbyt sztywne, aby być z tego samego materiału, co fotosfera. Zachowują się bardziej jak ciało stałe, niż płynne, oraz emitują fotony charakterystyczne dla jonów żelazno ferrytowych.

Yohkoh pokazuje, że obłok miękkiego promieniowania rentgena ma swój początek w jonach żelaza, płynących w łukach elektrycznych. Większość aktywności elektrycznej skupia się na okolicach równika. Okolice biegunów emitują znacznie mniej promieniowania, co wskazuje, że okolice te są mniej elektrycznie aktywne.

Jeśli popatrzymy na Słońce oczami Yohkoh, dostrzeżemy dowody na wysoko energetyczne emisje, zachodzące w całej koronie, emanujące z łuków elektrycznych wychodzących z powierzchni i rozszerzających się do korony. Te reakcje elektryczne uwalniają plazmę w dolnej części powierzchni, zwykle w regionach polarnych. Czasami ta warstwa odkleja się od powierzchni w wielkim wyładowaniu koronalnym.

Michael Mozina

Link do oryginału: http://www.thesurfaceofthesun.com/moss.htm

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.