Galaktyczny sześciokąt

Galaktyka M61 wykazuje sześciokątny przeplot. Źródło: Hillary Mathis, N.A.Sharp/NOAO/AURA/NSF

9 listopada 2013

Niektóre galaktyki wykazują wielokątną strukturę

Termin „niestabilność diokotronowa” nie jest powszechnie znany. Stosuje się go w fizyce plazmowej, a oznacza zakłóceń, do których dochodzi, gdy dwa arkusze plazmowe przepływają przez siebie nawzajem. Jest często mylona z niestabilnością Kelvina-Helmoltza, widoczną w dynamicznym oddziaływaniu płynów.

Ponieważ plazma jest substancją naładowaną, z niewielką ilością cząstek zjonizowanych, nie dotyczą jej standardowe prawa ruchu. Plazma jest za to pod silnym wpływem praw elektromagnetyzmu, bardziej, niż pod jakąkolwiek inną siłą, z grawitacją włącznie.

Zasada fizyki, leżąca u podstaw teorii Elektrycznego Wszechświata mówi, że 99,99% wszechświata zbudowane jest z plazmy właśnie. Od błyskawicy do zasłony zorzowe, wiatr słoneczny, ośrodek międzygwiezdny, gwiazdy, galaktyczną poświatę przenikającą przestrzeń, wszystko to jest plazmą. Jest więc spodziewanym, że to, co obserwujemy, jest manifestacją sił oddziałujących na elektrycznie naładowany materiał, nie materię jako taką.

Kiedy widzimy niezwykłe zjawisko, niezależnie od jego skali, w celu odpowiedzi na pytanie w pierwszej kolejności powinno się uwzględnić zachowania plazmy. Na ilustracji powyżej, widzimy dziwaczną sześciokątną formację na ramionach galaktyki M61 (NGC 4303). Istnieje niewiele literatury naukowej, wyjaśniającej zagięte, przeplatane ramiona czegoś, co powinno być gładką spiralą.

Od astronomów nie wymaga się opanowania teorii elektrycznej. Dla większości z nich równania Maxwella mogą być jak antyczna greka. Zbyt długo pracowali bez zagłębiania się w zagadnienia, które nie dotyczyły ich pracy. Grawitacja jest podstawą naukowego myślenia o kosmosie, więc formuły elektrodynamiki są rzadko, jeżeli w ogóle, brane pod uwagę.

Wiele naturalnych struktur wykazuje sześciokątność: sześciokąt Saturna, sześciokątne kratery na planetach i księżycach, oka cyklonów, żeby wymienić tylko kilka. Mimo twierdzeń astronomów, że sześciokąt Saturna można w pełni wyjaśnić dynamiką płynów, nie sposób wyjaśnić w tym innych fenomenów. W międzyczasie istnieje wiele innych zjawisk na Saturnie, czysto elektrycznych z natury – szprychy pierścieni, Smoczy Sztorm, Wielka Biała Plama, polarne zorze oraz wyładowania ultrafioletowe.

Niestabilność dioktoronowa również dobrze wyjaśnia sześciokąt Saturna. Charakterystyczne zachowanie plazmy wyjaśnia też inne saturniańskie fenomeny. Czy to samo wyjaśnienie można stosować do galaktyk?

Teoria Elektrycznego Wszechświata przedstawia galaktyki jako wynik oddziaływań elektromagnetycznych. Wstęgi prądów Birkelanda przewodzą prąd na kosmiczne odległości, oplatając się wzajemnie, dopóki nie ścisną plazmy w dyskretne formacje. Typowa galaktyka spiralna z poprzeczką zrobiona jest z dwóch lub więcej skręceń tych międzygalaktycznych włókien.

Niestabilności diokotronowe w prądach Birkelanda są najprawdopodobniejsze w wyjaśnieniu heksagonalnych kształtów widocznych w galaktykach. Siła elektryczna może działać tryliony razy mocniej od grawitacji. Kiedy weźmie się pod uwagę plazmowy wszechświat, tajemnice pozostawione przez teorie grawitacyjne zostają rozwiązane.

Stephen Smith

Link do oryginału: http://www.thunderbolts.info/wp/2013/12/09/galactic-hexagon/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.