Niezbędny przewodnik po Elektrycznym Wszechświecie – rozdział 6 – prądy, włókna i magnetyczne skurcze

Mgławica planetarne często wykazują charakterystyczną, dwubiegunową symetrię, z centralnym skurczem plazmy, dżetami biegunowymi, i równikowym torusem. Prawa do obrazka: NASA, ESA i Hubble Heritage Team

6.1 Ruch termiczny i plazma

Ważne jest rozróżnienie losowego ruchu termicznego od jednolitego, liniowego ruchu plazmy. Ten drugi jest prądem elektrycznym, który płynie pod wpływem pola elektrycznego.

Losowy ruch termiczny jest mierzony jako temperatura plazmy, lub jako temperatury jonów i osobno elektronów, jeżeli są inne. Ruch ten, będący ruchem naładowanych cząstek, również jest formą prądu, ale oscylującym wokół uśrednionej pozycji i opierający się podążaniu tylko w jednym kierunku. Mówiąc ściślej, temperatura może być tylko wtedy właściwą miarą energii, jeżeli rozkład prędkości poszczególnych cząstek jest maxwellowski, to znaczy, jeżeli rozkład odpowiada temu, co wynika w kolizji pomiędzy cząstkami.

Jednolity, liniowy ruch wynika z pola elektrycznego i reprezentuje prąd dryfu. Wszystkie cząstki o tym samym ładunku (dodatnim lub ujemnym) poruszają się w tym samym kierunku pod wpływem pola elektrycznego. To jest, w plazmie, gdzie jest w zasadzie jednakowa ilość cząstek dodatnich i ujemnych (makroskopowa obojętność), znajdujemy dodatnio naładowane jony poruszające się razem w przeciwnym kierunku do ruchu elektronów.

Wszystkie cząstki posiadają energię kinetyczną, która może być wysoka, jednak liniowy ruch nie przekłada się na temperaturę. Dzieje się tak, ponieważ temperatura jest stosowalna tylko do mierzenia energii cząstek o losowych prędkościach, podlegających kolizjom. Ponieważ oba rodzaje dążą do ruchu bardziej lub mniej równoległego, a gęstość plazmy jest relatywnie mała, kolizje są mniej częste warunek rozkładu Maxwella jest niespełniony.

Podczas przepływu prądu mają miejsce oba rodzaje ruchu. Ruch prądu, lub prąd dryfu nakłada się na ruchy losowe. Można też na to spojrzeć tak, że średnia pozycja ruchu losowego, w miarę jak porusza się z prędkością dryfu, jest kierunkiem prądu.

Prąd jonów i elektronów

Widzieliśmy, że elektrony osiągają znacznie większe prędkości od jonów, ze względu na ich mniejszą masę. Tym niemniej elektrony niosą tą samą bezwzględną wartość ładunku elektrycznego, co dodatni proton, najlżejszy z jonów. Tak więc większe prędkości elektronów czynią z nich efektywniejsze medium przenoszenia prądu w plazmie.

W nierelatywistycznym prądzie plazmy, stosunek prądów elektronów i jonów jest proporcjonalny do pierwiastka kwadratowego z odwrotności stosunku ich mas. Dla najlżejszych jonów dodatnich, protonów, oznacza to, że prąd elektronów jest około 43 razy silniejszy niż prąd jonów [jeśli za masę elektronu przyjmiemy 1, a proton będzie 1836 razy cięższy, to √(1836 ÷ 1) = 42.85]. W wielu sytuacjach to właśnie ruch elektronów determinuje zachowanie plazmy.

6.3 Prąd w tubach laboratoryjnych

Plazma jest studiowana w laboratorium od przeszło stu lat, podczas których zgromadzono szeroki zakres danych i analiz eksperymentalnych. Jeden z podstawowych eksperymentów obejmuje tubę żarzeniową, w której prąd jest przepuszczany przez rozrzedzony gaz, np. opary rtęci. Prowadzi to do jonizacji gazu i powstania plazmy wewnątrz tuby.

Tuba ciśnieniowa z anodą i katodą oraz źródłem wysokiego napięcia. Źródło: Wiki Commons.

6.4 Tuby jarzeniowe

Istnieje wiele opisów tub jarzeniowych i nie będziemy ich tu powtarzać. Główne punkty dotyczące ich działania są następujące:

  1. Wewnątrz tuby widać pasy wzdłuż osi, w których plazma jest widoczna jako żarzenie, przeplatane „ciemnymi” pasami, w których nie ma żarzenia. Różne pasy reprezentują dwa lub trzy stany zachowania plazmy podczas przenoszenia prądu.
  2. ciemne pasy reprezentują, jak można się domyślić, tryb ciemnego prądu. W regionach tych prędkość elektronów jest poniżej potrzebnej do widocznego wzbudzenia atomów neutralnego gazu, jonizacja zaczyna się przy większym prądzie. Aczkolwiek, ma miejsce promieniowanie o niewidocznych długościach fal, dające się zarejestrować nie-optycznymi przyrządami.
  3. Żarzące się paski reprezentują tryb normalny żarzenia. W tych miejscach prędkość elektronów powoduje jonizację. Żarzenie spowodowane jest przez promieniowanie elektronów z obojętnych atomów, wzbudzonych przez szybkie wolne elektrony.
  4. Trzecim możliwym trybem działania plazmy jest tryb tryb łuku, wykorzystywany w spawaniu i obecny w piorunach.
  5. Wracając do tuby jarzeniowej, można by się spodziewać, że różnica potencjałów pomiędzy elektrodami spowoduje wystąpienie jednolitego pola elektrycznego na całej długości tuby. Jednak plazma zachowuje się zgoła inaczej.
  6. Odkryto, że w tubie formują się warstwy podwójne (DL), które modyfikują zewnętrznie przyłożone pole elektryczne pomiędzy anodą a katodą. Kształtują się one w ten sposób, że większość spadku napięcia ma miejsce właśnie na nich. Z dala od DL, większość pozostałej plazmy znajduje się w strefie żarzenia, zwanej kolumna dodatnia. Może ona występować na znacznej długości tuby.
  7. Wewnątrz kolumny dodatniej znajduje się mniej więcej tyle samo jonów i elektronów. Plazma jest tu więc pół-neutralna. Ponieważ większość spadku potencjału ma miejsce na warstwie podwójnej, w kolumnie dodatniej znajduje się tylko niewielki, ale stały gradient woltażu.
  8. Pojawia się analogia pomiędzy kolumną dodatnią a plazmą w heliosferze Słońca.
  9. W naszej dyskusji pojawi się również inny rezultat eksperymentów laboratoryjnych, zostanie omówiony w następnej sekcji.

6.5 Krzywa prądowo napięciowa

Diagram prądowo napięciowy plazmy, tryby wyładowań

Jeśli sporządzić wykres zależności napięcia V od gęstości prądu J (gęstość prądu to prąd podzielony przez przekrój tuby), wtedy okaże się, że trzy różne tryby żarzenia odpowiadają trzem sekcjom nieciągłego grafu, znanego jako krzywa woltaż vs prąd lub krzywa V-J.

W trybie ciemnego wyładowania, krzywa V-J podnosi się wraz ze zwiększeniem woltażu, ale robi to nieregularnie. Gdy tylko woltaż osiągnie odpowiedni poziom, następuje jonizacja i prąd zaczyna gwałtownie płynąć, przy stosunkowo niewielkich zmianach woltażu.

Wyładowanie zmienia się wówczas gwałtownie w tryb żarzenia. Wiąże się to z dramatyczną zmianą woltażu. Woltaż opada, gdyż uwalnia się duża liczba elektronów, i potrzeba tylko niewielkiego napięcia do spowodowania dużego prądu.

Przy niższej gęstości prądu w regionie trybu żarzenia dochodzi do bardzo znaczącego efektu. Woltaż opada, wraz ze zwiększaniem się gęstości prądu. Innymi słowy, dla plazmy jest efektywniej transportować prąd przy wyższym woltażu, gdyż wtedy jego spadek jest mniejszy.

Przy wciąż rosnących gęstościach prądu, woltaż ponownie rośnie, co oznacza, że sekcja krzywej V-J trybu żarzenia posiada w pewnym miejscu minimum. Owo minimum oznacza punkt najniższego oporu elektrycznego. Może to być efekt odpowiedzialny za formowanie się włókien w plazmie kosmicznej, ograniczając prąd do pewnego miejsca w przekroju.

Podobnie, w niezwykle jasnym trybie łuku elektrycznego, woltaż znów opada wraz z gęstniejącym prądem. Gdy plazma zostanie zmuszona do wejścia w tryb łuku, znów będzie mieć tendencje do zwłókniania, aby zredukować spadek napięcia.

6.6 Włóknistość prądów

Włóknistość jest obserwowana jako normalna cecha prądów w plazmie, jak to wynika z krzywej V-J oraz fizyczne struktury w przestrzeni. Poblikację Anthony Peratta na temat włóknistości można znaleźć tutaj.

W szczególności, prądy powierzchniowe (które rozważymy później), przejawiają tendencję do dzielenia się na indywidualne włókna, w miarę rozwijania się wirów. Owe wiry są podobne do tych w płynach, w których znajdują się przylegające obszary o różnych prędkościach przepływu (niestabilności Kelvina-Helmoltza).

Mała centralna katoda lampy plazmowej jest otoczona przez wzbudzone powłoki prądowe, które są przyciągane do szklanej powłoki (anody). Gdy prąd oddala się od katody, tworzy włókniste struktury, które rozchodzą się w rozrzedzonym środowisku wewnątrz lampy. Prawa autorskie: Luc Viatour / www.lucnix.be

Mówiąc wprost, warunki wewnątrz włókna prądowego są inne niż w pozostałej plazmie. Powoduje to powstawanie bezprądowych warstw podwójnych (CFDL) na granicy włókna, tak, że co szybsze elektrony są ograniczone wewnątrz włókna przez pole elektryczne warstwy podwójnej.

Widzimy teraz, że włókna są przewodzącymi prąd rozciągniętymi komórkami plazmy z bezprądowymi warstwami podwójnymi na brzegach.

Dowody na istnienie w kosmosie włókien i prądów elektrycznych są różnorodne. Znane jest astronomom istnienie włóknistych struktur na wszystkich poziomach, od Układu Słonecznego po skale galaktyczne i międzygalaktyczne. Jedyną rozbieżnością pomiędzy modelem elektrycznym a grawitacyjnym jest to, czy te struktury przewodzą prąd, co w naturalny sposób wynika z praw elektromagnetyzmu, czy też są czymś na kształt „płynnych dżetów”, długich na tysiące lat świetlnych, sterowane grawitacyjnie, z odniesieniem do symulacji komputerowych hipotetycznej siły grawitacyjnej wywołanej zimną ciemną materią (CDM).

W płynie, dżety mają tendencję do szybkiego rozpraszania się w powolne pióropusze.

Turbiny samolotu wyrzucają strumienie gazu, widocznych tutaj jako smuga kryształków lodu, wytrącających się w pewnej odległości za silnikami, który szybko zwalnia i rozprasza się w górnej atmosferze.

Aczkolwiek, niektóre dżety w kosmosie, na przykład długi na 4 000 lat świetlnych wytrysk z galaktyki eliptycznej M87, zachowują spójność na ogromne odległości, zanim się rozproszą. Może to oznaczać, iż nie są to wytryski płynów, lecz włókna elektryczne.

Dżet wychodzący z galaktyki M87. Galaktyka to ten jasny węzeł po lewej na górze, w świetle widzialnym (czerwonawe); dżet rozchodzi się na dół na prawo, widoczny w świetle UV (biały i fioletowy). Pochodzenie: NASA/Hubble

Kroenberg i inni opublikowali w 2011 na arXiv znaczącą pracę pt Pomiary prądu w kiloparsekowym dżecie, bazującą na ich badaniach dżetu emanującego z radiogalaktyki 3C303.

Jeśli założymy, że są to włókna elektryczne, wówczas musimy wiedzieć, które teorie i eksperymenty mogą nam powiedzieć coś na temat tego, jak włókna elektryczne utrzymują swój kształt na astronomiczne odległości. Wkrótce to omówimy.

6.7 Reostrykcja prądowa

Każdy prąd I, podążający przewodnikiem lub włóknem, wytwarza wokół niego pole magnetyczne B. Linie równych sił magnetycznych będą miały kształt pierścieni wokół osi prądu. Siły magnetyczne będą maleć wraz z odległością od osi.

Z rozważenia siły Lorentza wynika, że oddziaływanie prądu I z jego własnym polem magnetycznym B będzie skutkowało ciśnieniem skierowanym radialnie do wnętrza, co zapisuje się jako I × B. Jest to nazwane „ściskiem” lub „ściskiem-z” (dla prądu zdefiniowanego jako płynący w osi z).

W przewodniku metalicznym, ciśnieniu I × B stawia opór siatka jonowa. W prądzie plazmy, ciśnienie może być zrównoważone przez ciśnienie plazmy wewnątrz włókna. Wynikiem jest stan równowagi, w którym prąd może płynąć osiowo przez swoje własne azymutalne lub kołowe pole magnetyczne. Równanie równowagi znane jest jako równanie ścisku Benneta.

Demonstracje laboratoryjne mogą wykazać, że efekt ścisku może zgniatać puszki aluminiowe poprzez szybkie przyłożenie silnego pola magnetycznego. Puszka zostaje zgnieciona, zanim ciśnienie wewnątrz niej zdoła przeciwstawić się sile zgniatającej. Siły magnetyczne w piorunie mogą stworzyć dośrodkowy skurcz, który może zgnieść przewód piorunochronu.


Z lewej: pole magnetyczne wygenerowane przez szybkie wyładowanie 2kj przez potrójny gruby kabel, zgniotło tą puszkę. Z prawej: ścisk-z z naturalnego pioruna zdeformował ten metalowy przewód. Pochodzenie: Wiki Creative Commons

6.8 Prądy przyległe do pola

W kosmosie, ciśnienie obojętnego gazu jest z reguły pomijalne, wiec równowaga pomiędzy siłą I × B a ciśnieniem nie zachodzi. Jedynym rozwiązaniem jest zanik siły magnetycznej. Oznacza to, że zarówno I jak i B są równoległe, a więc ich iloczyn wektorowy będzie zerowy.

W przypadku obecności innego pola magnetycznego, jak to ma często miejsce w przestrzeni kosmicznej, siła I × B musi być obliczana z uwzględnieniem całkowitego pola magnetycznego, to znaczy zsumowanych pól prądu I, oraz pozostałego (używając algebry wektorów).

Tak więc w plazmie kosmicznej, prąd I i całkowite pole magnetyczne B zrównują się, aby być równoległe.Innymi słowy, prąd podąża za liniami pola magnetycznego: tworzy prąd przyległy do pola.

Nawet w przypadku braku zewnętrznego pola magnetycznego, niewielkie prądy płynące w plazmie mają tendencję do kumulowania się w większe, które wytwarzają własne pole magnetyczne, utrwalające włókno prądowe.

Elektrony poruszające się po prawie prostych torach w centrum włókna wytwarzają wokół siebie azymutalne pole magnetyczne. Elektrony dalej do centrum znajdują się pod wpływem azymutalnej składowej tego pola i poruszają się po bardziej helikalnym torze w kierunku głównego przepływu prądu. Ów helikalny ruch tworzy dodatkowe pole magnetyczne blisko osi, jak pokazuje poniższy diagram. Im bliżej środka włókna, tym prostsze pole magnetyczne i tory elektronów.

Elektrony płyną w przyległym do pola prądzie w różnych odległościach od środka włókna prądowego. Pochodzenie obrazka: Wiki Commons

Każdy pojedynczy elektron porusza się wzdłuż pola magnetycznego w swoim bezpośrednim sąsiedztwie, ale całościowo włókno pojawia się nawet bez zewnętrznego pola magnetycznego. Oznacza to, że bardzo duże prądy mogą być wynikiem połączenia się wielu małych, i być przenoszone na ogromne odległości.

Innym spojrzeniem jest rozważenie elektrycznego oporu plazmy. Prąd płynący w poprzek pola magnetycznego będzie doświadczał większego oporu niż prąd płynący wzdłuż pola, z powodu wyrażenia U × B, będącego składnikiem siły Lorentza. Efektywnie, opór równoległy jest mniejszy niż prostopadły, więc prąd ma tendencje do płynięcia wzdłuż linii pola magnetycznego.

6.9 Samo zawężanie się prądów

Dokładna analiza matematyczna pokazuje, że I oraz B oddziałują ze sobą w taki sposób, iż I i B owijają się spiralnie a zarazem równolegle do siebie wokół osi równoległej do zewnętrznego B. Ogólny efekt jest taki, że I oraz B podążają helikalnie w kierunku zgodnym z zewnętrznym polem magnetycznym.

Odkryto również, że oddziaływania składowych osiowych i azymutalnych (kołowych) helikalnych I oraz B powoduje ich ograniczenie do cylindra o określonym promieniu, wyśrodkowanego wzdłuż osi.

Podsumowując, brak znaczącego ciśnienia w kosmicznej plazmie powoduje, że prądy płyną w cylindrycznym włóknach ciągnących się wzdłuż ogólnego kierunku pola magnetycznego. Wewnątrz cylindrycznego włókna, zarówno prąd jak i pole magnetyczne będą spiralować wokół osi cylindra, będąc wzajemnie do siebie równoległymi.

Zauważmy, że jeśli z jakiegokolwiek powodu równoległe ułożenie pomiędzy prądem I i ogólnym polem magnetycznym B ulegnie zaburzeniu, pojawi się siła I × B, która spowoduje albo radialną kompresję, albo rozszerzenie się, w zależności od tego, która z oby składowych jest bardziej osiowa. Tak więc skurcz włókna może nastąpić np. z powodu zmian w polu, przez które włókno prądowe przechodzi.

6.10 Stabilność elektrycznych włókien

Z analizy matematycznej wynika jeszcze jeden istotny czynnik. Ustawienie bezsiłowe, lub przyległe do pola, jest stanem o minimalnej energii dla przepływu prądu. Oznacza to, że ustawienie przyległe do pola jest wewnętrznie stabilne. Prąd, jeżeli nie jest zewnętrznie zabużany, będzie miał tendencje do płynięcia wzdłuż pola.

Teraz widzimy, jak przyległe do pola prądy mogą istnieć na dużych dystansach. Są one znacznie bardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem kolimowanych 'dżetów’, rozciągających się na setki do tysięcy lat świetlnych, niż wyjaśnienie modelu grawitacyjnego, bazujące na konwencjonalnym przepływie płynów (patrz sekcja 6.6). Obserwatorium radiowe Jodrell Bank posiada kolekcję szerokiego spektrum obrazów dżetów galaktycznych, widzianych w falach radiowych, w swoim Atlasie DRAGN-ów (Podwójnych Radioźródeł Powiązanych z Jądrami Galaktyk). Jeden z takich obrazów prezentujemy poniżej, przedstawia on typowy podwójny dżet:

Zawężenie włóknistych prądów przyległych do pola do postaci cylindrów o określonej średnicy przez siły elektromagnetyczne jest również zgodne z opadającą charakterystyką krzywej J-V, widocznej w eksperymentach laboratoryjnych na tubach wyładowaniowych. Gdy plazma jest w trybie żarzenia, co w przypadku plazmy kosmicznej może oznaczać żarzenie w długościach fal poza spektrum widzialnym, wówczas średnica prądowego cylindra będzie zdeterminowana kombinacją efektów pól elektrycznych i magnetycznych kształtem krzywej prądowo-napięciowej. Więcej na temat procesu zwłókniania w gęstych kosmicznych skurczach-z można przeczytać w tej publikacji rosyjskich fizyków A. B. Kukuszkina i A. V. Rantsewa-Kartinowa z Instytutu Kurczatowa w Moskwie.

6.11 Kondensacja materii

Z analiz można wywnioskować dalszy efekt powiązany z siłą I × B. Załóżmy, że prąd elektryczny I jest wywołany polem elektrycznym E. Rozważmy teraz siły wynikające z oddziaływania E oraz B. Pamiętajmy, że I stara się być równoległy do całkowitego pola B, ze względu na działanie prądu samego na siebie. Wówczas E, będące przyczyną prądu, nie będzie przyległe do całkowitego pola B, które jest sumą zewnętrznego pola, przez które prąd płynie, oraz pola azymutalnego, generowanego przez prąd I.

Tak, jak w przypadku siły I × B, istnieje również siła E times B, gdziekolwiek E jest nierównoległe do B. Ta siła działa na naładowaną cząstkę w cylindrze prądowym i zmusza zarówno jony jak i elektrony do kierowania się ku jego środkowi. Plazma często zawiera dużą proporcję naładowanych ziaren pyłu, również wchodzących w skład włókna. Lepkość pomiędzy naładowanymi cząstkami, a neutralnymi atomami również powoduje podążanie neutralnych atomów we włóknie.

Tak więc, włókna prądowe w przestrzeni kosmicznej mają tendencję do gromadzenia materii na skutek nieprzylegania pola elektrycznego, powodującego prąd i ogólne pole magnetyczne.

Pamiętając, że skurcze plazmy mogą zajść wszędzie tam, gdzie I oraz B nie są równoległe, widzimy, że każda materia wciągnięta do takiego włókna również zostanie skompresowana. Jeśli siła skurczu jest dostatecznie duża, może pofragmentować włókno na oddzielne sferyczne lub toroidalne plazmoidy, rozmieszczone wzdłuż osi prądu. Każda materia w strefie ścisku zostanie skompresowana do tej samej formy.

Ponieważ siły elektromechaniczne są znacznie silniejsze od grawitacji, mechanizm ten oferuje znacznie wydajniejszą akumulację materii, niż w przypadku grawitacyjnych dysków akrecyjnych z rozproszonej chmury pyłu.

Oczywiście, gdy tylko materia zostanie z powodzeniem skompresowana, oraz gdy jest zobojętniona przez rekombinację jonów i elektronów, wówczas siły elektromagnetyczne mogą zostać zredukowane do punktu, w którym grawitacja staje się dominującą siłą i kontynuuje gromadzenie i kompresję materii, którą rozpoczęły siły elektromagnetyczne.

Konwekcja Marklunda

Jak zobaczyliśmy, w przypadku prądu cylindrycznego, siła E × B jest radialnie dośrodkowa i powoduje samoobkurczanie włókna prądowego. Rezultatem jest zwiększenie się gęstości cząstek wzdłuż osi prądu. Teraz nastąpić mogą dwie rzeczy.

  • Pierwsza, to że radiacyjne schładzanie z regionu zagęszczenia mogą spowodować obniżenie temperatury w centrum, odwrotnie, niż można by przewidywać w przypadku zwiększenia gęstości.
  • Drugą jest rozpoczęcie się procesu rekombinowania jonów z elektronami.

Każdy pierwiastek chemiczny posiada swój własny poziom energetyczny, zwany energią jonizacji, na którym zachodzi zarówno jonizacja jak i rekombinacja. Jest to podobne do punktu wrzenia wody czy innego płynu. W określonej temperaturze zachodzi zmiana stanu skupienia.

Jeśli kinetyczna energia ruchu jest porównywalna z energią jonizacji, wówczas dla każdego elementu można wyznaczyć prędkość charakterystyczną, znaną jako krytyczna prędkość jonizacji (ang. CIV). Ponieważ temperatura jest miarą energii termicznej, CIV można powiązać z temperaturą. CIV powszechnie występuje we wszechświecie w wartościach rozłożonych nielosowo, lecz zgrupowanych w cztery odrębne pasma wokół konkretnych prędkości. Wewnątrz każdego pasma wartości CIV wszystkich elementów są podobne.

W sąsiedztwie prądu przyległego do pola, siła E × B powoduje dryf jonów i elektronów ku chłodniejszemu środkowi. Z powodu różnych prędkości krytycznych jonizacji, różne jony rekombinują na różnych odległościach od osi, w miarę jak przybliżają się do centrum i stają się coraz chłodniejsze.

Proces ten nazywa się konwencją Marklunda, po szwedzkim fizyku Göranie Marklundzie, który jest jego odkrywcą.

Konwekcja Marklunda i sortowanie w skurczonym magnetycznie włóknie. Dzięki uprzejmości Walla Thornhilla, www.holoscience.com

W rezultacie konwekcji Marklunda lokalne pierwiastki zostają posortowane w grupy według potencjałów jonizacji. Grupy pierwiastków układają się w cylindryczne powłoki na różnej odległości od środka w cylindrycznym prądzie przyległym do pola.

Ponieważ wodór posiada wysoką CIV w stosunku do innych pierwiastków, rekombinuje pierwszy, w cylindrycznej powłoce o największym promieniu.

Ten rodzaj elektrycznego sortowania może być odpowiedzialny za pewne nielosowe rozmieszczenia pierwiastków, które obserwujemy w kosmosie. W szczególności może to wyjaśniać przewagę neutralnego wodoru w nitkowych strukturach, przechodzących na wskroś galaktyk, które można zaobserwować przez radioteleskopy.

Czy zdjęcie mgławicy Orzeł, zrobione przez Kosmiczny Teleskop Hubble’a może być ilustracją kosmicznego skurczu magnetycznego, oraz powstałej w rezultacie pyłowej plazmy, otoczonej przez helowo-wodorowe środowisko?

Autor oryginału: Bob Johnson – Jim Johnson

Link do oryginału: http://www.thunderbolts.info/wp/2011/12/06/essential-guide-to-the-eu-chapter-6/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.